Dziennik Gazeta Prawana logo

Dlaczego polscy pracownicy już nie strajkują?

25 czerwca 2023, 12:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
praca pracodawca
Shutterstock
Spadek realnych dochodów, niedogodności związane z powrotem do pracy stacjonarnej, niskie płace w budżetówce… Powodów do protestowania polskim pracownikom nie brakuje. Dlaczego więc nic się nie dzieje?

Z daleka Polska może wydawać się krajem, gdzie pracownicy i pracodawcy żyją w cudownej harmonii – w przeciwieństwie do innych krajów europejskich strajków i manifestacji jest niewiele. A w samym tylko 2023 r. protestowali już kolejarze w Niemczech, pracownicy lotnisk w Hiszpanii, pracownicy sektora transportowego we Włoszech. Nie zawiedli również Francuzi, dla których protesty i strajki to chleb powszedni. Natomiast w Polsce – kraju, w którego najnowszej historii związki zawodowe odegrały rolę nie do przecenienia – ostatni duży strajk sektora publicznego miał miejsce w 2019 r., gdy podwyżek płac i zmian w oświacie domagali się nauczyciele. Także w sektorze prywatnym o strajkach słyszy się rzadko. Nawet manifestacje z hasłami pracowniczymi na sztandarach nie odbywają się u nas zbyt często, a ostatnia duża akcja największych central związkowych miała miejsce w 2013 r.

Co takiego się wydarzyło, że w czasach, gdy za przynależność do związków zawodowych groziły poważne konsekwencje, zapisywano się do nich masowo, a dzisiaj zrzeszonych jest ledwie 13 proc. pracowników najemnych? Dlaczego kiedyś potrafił strajkować cały kraj, a dzisiaj trudno przekonać załogę jednej firmy, żeby chociaż pofatygowała się i zagłosowała w referendum strajkowym? Po pierwsze: dla wielu osób podstawowym problemem jest utrata wynagrodzenia, bo za czas strajku pensja nie jest wypłacana. – Teoretycznie pracownicy powinni wówczas otrzymać wsparcie z funduszu strajkowego, ale nie każdy związek jest w stanie je wypłacić. A to ma swoje źródło w ich słabości – wyjaśnia dr Piotr Ostrowski, socjolog pracy, a od 2022 r. przewodniczący OPZZ. Żeby wziąć udział w strajku, nie trzeba należeć do związku, jednak fundusz strajkowy jest tworzony przede wszystkim ze składek członków organizacji. Gdy tych jest mało, pieniędzy na wypłaty wsparcia nie wystarczy. A nawet gdyby wystarczyło, to prawdopodobnie i tak w strajku nie wzięłaby udziału cała załoga. – Poza brakiem wynagrodzenia pracownicy obawiają się także konsekwencji ze strony pracodawcy. Uważają, że nawet jeśli nie stracą pracy od razu, to może to się stać za jakiś czas – wyjaśnia dr Ostrowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj