Zorganizowanie dla pracowników zajęć z zakresu nauki tenisa, stretchingu, pole dance oraz jogi może być dla pracodawcy podatkowym kosztem, i to już w dacie poniesienia wydatku – potwierdził dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej.
Spytała o to spółka zajmująca się działalnością marketingową i reklamową prowadzoną w internecie. Firma zatrudnia głównie informatyków i programistów. Wyjaśniła, że charakter wykonywanej pracy naraża ich na wiele czynników negatywnie wpływających na zdrowie. Skutkiem są wady postawy, znaczące pogorszenie się wzroku oraz wysoki poziom stresu wynikający z narzucanych przez klientów terminów na wykonanie zlecenia. Wszystko to, jak tłumaczyła spółka, obniża produktywność i kreatywność pracowników, co z kolei ma wpływ na przychody firmy.

Zajęcia dla pracowników

Chcąc temu zapobiec, spółka wdrożyła programy propagujące zdrowy styl życia i dbałość o kulturę fizyczną podwładnych. W tym celu poniosła wydatki na zorganizowanie zajęć z tenisa (m.in. na instruktora i wynajem kortu), ze stretchingu i pole dance, w planie były zajęcia z jogi.
Reklama
Spółka uważała, że wszystkie te wydatki może zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu. Argumentowała, że mają one związek z zabezpieczeniem źródła jej przychodów, bo wdrożone oraz planowane programy prozdrowotne służą nie tylko pracownikom, lecz także pośrednio jej samej. Zmniejszają ryzyko spadku poziomu produktywności i kreatywności podwładnych, a tym samym polepszają ich zdolność do świadczenia usług będących zasadniczym przedmiotem działalności spółki. Jej podstawowym kapitałem są bowiem – jak tłumaczyła firma – właśnie pracownicy, którzy generują przychody.
Spółka uważała, że są to koszty pośrednie, a więc odliczane w dacie ich poniesienia, zgodnie z art. 15 ust. 4e ustawy o CIT. Dodała, że gdyby dotyczyły one okresu dłuższego niż rok, to byłyby rozliczane proporcjonalnie.
Dyrektor KIS stwierdził, że jej stanowisko jest prawidłowe, jeśli wziąć pod uwagę opisany stan faktyczny.