Wprowadzenie hybrydowego modelu pracy musi uwzględniać zarówno potrzeby pracowników jak i pracodawcy. Jest wiele kryteriów, na podstawie których można przewidywać tempo tej transformacji w poszczególnych krajach oraz to na ile będzie on w nich trwałym modelem pracy również po zakończeniu pandemii.
- mówi w rozmowie z MarketNews24 Wioleta Wojtczak, dyrektorka Działu Badań i Analiz w Savills.
Dla pracownika z kolei ważny jest metraż jego mieszkania, z możliwością wyodrębnienia miejsca do pracy i jakość dostępu do internetu. Istotny jest także czas dojazdu do pracy.
Analizując te czynniki, okazuje się, że w miastach takich jak Nowy Jork, Londyn czy Berlin tempo wprowadzenia hybrydowego modelu pracy będzie szybsze. Zwłaszcza, że w tych miastach już od kilku lat funkcjonują elastyczne formy zatrudnienia, a czynsz za wynajem powierzchni biurowych jest bardzo wysoki.
Na drugim biegunie są np. Chiny, gdzie pracownicy bardzo szybko wrócili do pracy w biurach w pełnym wymiarze.
-– ocenia Wojtczak.
W Polsce wprowadzanie modelu hybrydowego w porównaniu do Europy Zachodniej mogą jednak opóźnić niskie stawki czynszu za wynajem powierzchni biurowych.
Istotna okaże się też kultura organizacyjna, która jest specyficzna dla każdej firmy. Jednocześnie dla firm istotne są spodziewane zmiany w Kodeksie Pracy.
– komentuje ekspertka Savills.