Dziennik Gazeta Prawana logo

Dosyć monotonii w pracy

25 lutego 2008, 15:31
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Nie chcesz, aby każdy dzień w pracy wyglądał tak samo? Nuży cię monotonia? Marzy ci się praca, która podnosi adrenalinę i każdego dnia wygląda inaczej? Zmień zatem swoje dotychczasowe zajęcie. Porzuć pracę, żeby tropić przestępców jako...detektyw.

Anna Lenar:

Anna Charasz: Po roku pracy w banku zdałam sobie sprawę, że każdy mój dzień wygląda tak samo. Wstaję rano, idę do biura, a potem wracam w korku z takimi jak ja. I wtedy pomyślałam sobie: dosyć. Muszę coś z tym zrobić. Nie zniosę tej monotonii, tego że dokładnie wiem, jak będzie wyglądał mój dzień i jutro, i za tydzień. A praca detektywa? Zawsze wydawała mi się ciekawa. Sądziłam jednak, że do tego trzeba być policjantem. Aż do dnia, w którym przeczytałam wywiad z jakimś detektywem. Powiedział coś, co zadecydowało o wszystkim. Że zawód detektywa reguluje ustawa o usługach detektywistycznych. Więc przeczytałam ją i dowiedziałam się, jak zdobyć licencję. I okazało się, że spełniam wszystkie kryteria: wykształcenie minimum średnie, ukończone 21 lat, nie karana... Trzeba tylko przejść badania lekarskie i zdać egzamin państwowy. Doszłam do wniosku, że popełnię to szaleństwo. Bo jeśli nie teraz, kiedy mam 26 lat i nie jestem obciążona rodziną, to kiedy?

Istnieją policealne szkoły detektywów, ale nie sądzę, by przygotowywały do takiego egzaminu. Tutaj potrzebna jest wiedza prawnicza. Zresztą nie mogłam pójść na żaden kurs, bo przecież pracowałam. A że z nauką nigdy nie miałam problemów, zaczęłam uczyć się sama. Ustawy drukowałam z internetu, książki kupowałam w antykwariatach... Tak przez pół roku. Tydzień przed egzaminem wzięłam urlop i zakuwałam od rana do wieczora. Byłam ostro zdeterminowana, również dlatego, że egzamin dużo kosztował i wiedziałam, że drugi raz nie spróbuję. Byłam naprawdę dobrze przygotowana i zrobiłam na komisji spore wrażenie. Równie silne, jak na rodzicach i znajomych, kiedy powiedziałam im, że mam licencję detektywa. Dla wszystkich to był szok.

Żadnych. Wytypowałam cztery agencje, w których chciałam pracować. Po egzaminie zatelefonowałam do szefa pierwszej z listy. Zapytał mnie, czy dobrze znam angielski. Zdziwiłam się , że nie pyta o licencję, ale okazało się, że słysząc młody kobiecy głos, był przekonany, że dzwoni kandydatka na asystentkę. Kiedy wyjaśniłam, że chcę pracować jako detektyw, zaprosił mnie na rozmowę. Pracuję tam od półtora roku.

Na początku stresowałam się, że ludzie będą mnie ignorować. Ot, taka dziewczynka, co robi za detektywa. Ale okazało się, że wzbudzam szacunek, bo mam licencję. Fakt, że jestem młodą kobietą, to mój atut w tej pracy. Podczas śledztwa nie wzbudzam podejrzeń, kiedy wejdę do budynku, w którym właściwie nie powinnam być. Mówię, że się zgubiłam, szukam toalety, uśmiecham się niewinnie i ochroniarzowi nie przyjdzie do głowy, że jestem detektywem. Ktoś za kim wchodzę do klatki schodowej, nie przestraszy się, bramkarze nie zatrzymają mnie przed wejściem do klubu.

Gospodarcze. I jeśli uda mi się rozwiązać jakąś zagadkę, jestem z siebie dumna. No i są to sprawy bardziej zgodne z moim wykształceniem. Niestety jest ich bardzo mało. A kiedy ich nie mamy, zbieram dane do spraw rozwodowych. Warto to robić, czekając na coś ambitnego.

Nie. Kiedy będę miała rodzinę, zrezygnuję. Może wówczas połączę doświadczenie w zdobywaniu informacji z pracą w banku przy ochronie informacji. Ale to daleka przyszłość.

Anna Charasz, absolwentka zarządzania na Uniwersytecie Warszawskim, pracuje w agencji detektywistycznej ASVALIA

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj