Dziennik Gazeta Prawana logo

Branża transportowa wjeżdża do głębokiego dołka

21 stycznia 2014, 07:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
tir ciężarówka
tir ciężarówka/Shutterstock
Coraz mniej osób chce prowadzić biznes zajmujący się przewozem towarów. Rosja zaciera ręce.

Polska od lat uważana jest za europejską potęgę, jeśli chodzi o przewóz towarów. Nasza flota liczy ok. 150 tys. pojazdów, a na krajowym rynku transportowym działa blisko 100 tys. firm zatrudniających 9 i mniej osób (do tego dochodzi ok. 3 tys. firm liczących więcej niż 9 osób). Przewozami międzynarodowymi zajmuje się ok. 28 tys. firm. To chyba jednak szczyt naszych możliwości. Trendem będzie kurczenie się branży.

Liczba chętnych do uzyskania odpowiednich zezwoleń w okresie 2007–2013 spadła niemal o połowę. A to źle wróży utrzymywaniu pozycji europejskiego lidera. Na prośbę DGP Instytut Transportu Samochodowego przeanalizował dane dotyczące liczby uczestników ubiegających się o certyfikat kompetencji zawodowych. Jest to jeden z wymogów unijnych w zakresie wykonywania działalności transportowej. Aby go uzyskać, należy zdać egzamin.

Jeszcze w 2007 r. przeprowadzono 406 takich testów (na przewóz rzeczy lub osób; krajowy lub międzynarodowy), w których udział wzięło 11,8 tys. osób. W ubiegłym roku egzaminów było już tylko 108, a liczba uczestników nie przekroczyła 6 tys.

Jak wskazują przedstawiciele ITS powołujący się na prowadzone przez instytut badania, przewoźnicy do tej pory nie podnieśli się z kilkuletniego kryzysu gospodarczego. Spadek konsumpcji skutkował mniejszą ilością przewożonych towarów, co zmusiło wiele firm do zamknięcia lub działania na granicy opłacalności. Szczególnie dotkliwie branża odczuła wzrosty cen paliw (które stanowią nawet połowę kosztów działalności). – – mówi Izabella Mitraszewska z ITS. Przed kryzysem wskaźnik ten miał wartość przekraczającą +20 proc.

Tadeusz Wilk ze Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych uważa, że przyczyną mniejszego zainteresowania egzaminami jest duże nasycenie rynku branży transportowej. – – wylicza Wilk. – – dodaje.

Im gorzej wiedzie się polskim przewoźnikom, tym bardziej cieszy się z tego Rosja. Kraj ten od kilku lat prowadzi wojnę z Polską o dominację na rynku transportowym. Stąd regularne problemy z wjazdem polskich przewoźników na teren Federacji Rosyjskiej – raz z powodu ograniczenia puli zezwoleń międzynarodowych przez stronę rosyjską, innym razem w związku z coraz wyższymi gwarancjami celnymi, jakich żąda od przewoźników rosyjska służba celna (chodzi m.in. o niedawny kryzys karnetów TIR).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj