Dziennik Gazeta Prawana logo

Kryzys nie zdziesiątkował budowlańców

22 października 2013, 06:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kryzys nie zdziesiątkował budowlańców
Shutterstock
W ciągu roku liczba zarejestrowanych bezrobotnych robotników i murarzy zwiększyła się zaledwie o 9 tys.

W końcu ubiegłego roku w całym budownictwie pracowało 880 tys. osób - wynika z danych GUS. To o 29 tys. mniej niż w roku poprzednim. Natomiast w końcu pierwszego półrocza tego roku liczba pracowników budowlanych w firmach zatrudniających ponad 9 osób była o 41 tys. mniejsza niż przed rokiem. Wiązało się to ze spadkiem produkcji, która w tym czasie skurczyła się aż o 21,5 proc., a w całym ubiegłym roku spadła o 1 proc.

Ale mimo zdecydowanego pogorszenia się koniunktury i dość dużych zwolnień w małych, średnich i dużych przedsiębiorstwach nie było jednak dramatycznego wzrostu bezrobocia wśród budowlańców. Z danych resortu pracy wynika, że w pierwszym półroczu liczba zarejestrowanych robotników budowlanych bez zajęcia zwiększyła się w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego tylko o blisko 5 tys., a na przykład murarzy o 4 tys. Czyli znacznie mniej, niż wyniosły redukcje zatrudnienia w średnich i dużych firmach z powodu między innymi kłopotów PBG, Polimeksu, DSS czy Hydrobudowy Polska, które uruchomiły lawinę problemów podwykonawców.

To nieprzypadkowe. Bo jak się okazuje, na gruzach upadłych firm powstawało znacznie więcej nowych. Potwierdzają to dane GUS. Według nich w pierwszych sześciu miesiącach tego roku zarejestrowanych zostało prawie 27 tys. firm budowlanych, a wyrejestrowano 22,6 tys. W efekcie jest ich w sumie już 475 tys. – o 4 tys. więcej niż w końcu ub.r.

- ocenia Jarosław Strzeszyński z Instytutu Analiz Monitor Rynku Nieruchomości. Jego zdaniem wciąż brakuje fachowców zajmujących się np. wykończeniem budynków. - wyjaśnia Strzeszyński. Znajdują zatrudnienie głównie u podwykonawców większych przedsiębiorstw, które wygrały przetargi na różne inwestycje - infrastrukturalne i związane z budownictwem mieszkaniowym.

- twierdzi prof. Zofia Bolkowska, ekspert rynku budowlanego z Wyższej Szkoły Zarządzania i Prawa w Warszawie. Funkcjonują one często tylko przez parę miesięcy. Ich właściciele wyrejestrowują je, gdy wykonają zlecenia, ale nie tracą środków na utrzymanie, bo pracują nadal: w szarej strefie.

Analitycy oczekują, że II półrocze będzie dla budownictwa lepsze niż pierwsze sześć miesięcy. Bo po trzech kwartałach spadek produkcji budowlano-montażowej jest mniejszy niż po pierwszym półroczu - wyniósł 15,6 proc. Będzie to miało korzystny wpływ na rynek pracy budowlańców.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj