Dziennik Gazeta Prawana logo

Piechociński o bezrobociu: Najgorsze mamy za sobą

8 marca 2013, 13:33
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Minister gospdarki Janusz Piechociński
Piechociński o bezrobociu: Najgorsze mamy za sobą/Newspix
Najgorsze chyba mamy za sobą - tak najnowsze dane o bezrobociu skomentował wicepremier Janusz Piechociński. W lutym bez pracy było 14,4 procent obywateli - informuje na swojej stronie internetowej Ministerstwo Pracy.

W porównaniu ze styczniem liczba zarejestrowanych bezrobotnych wzrosła o 0,2 procent. Oznacza to, że bez pracy jest ponad dwa miliony trzysta tysięcy osób.

Minister gospodarki Janusz Piechociński powiedział IAR, że liczy na spadek bezrobocia w następnych miesiącach.- deklaruje Piechociński.

Wicepremier przekonywał, że wzrost liczby bezrobotnych wynika również ze zwiększenia efektywności polskich firm. Według danych ministerstwa, w lutym bezrobocie wzrosło we wszystkich województwach - najwięcej w Wielkopolsce, najmniej w województwie lubuskim. Widoczny jest zwłaszcza wzrost bezrobocia w województwach, gdzie są duże aglomeracje. Zależność można wytłumaczyć tym, że w dużych miastach jest więcej firm, które w ostatnim czasie redukują koszty przez ograniczanie zatrudnienia. Ministerstwo wskazuje, że wzrost bezrobocia bardziej dotknął mężczyzn niż kobiety.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj