Zdaniem ekspertów to cios, który odczują w szczególności muzea. - mówi Wojciech Pietrasiewicz, doradca podatkowy w MVP TAX, prowadzący blog „Kulturalnie o podatkach”.
Prewspółczynnik musi być
Teraz sytuacja diametralnie się zmieniła. - dodaje Pietrasiewicz.
Najgłośniejszą taką imprezą jest organizowana cyklicznie Noc Muzeów. W połowie maja zainteresowani mogą obejrzeć za darmo, czasem za symboliczną opłatą, wnętrza instytucji kulturalnych. Przez dłuższy czas uznawały one, że w ten sposób promują prowadzoną działalność gospodarczą. Im więcej osób zobaczy np. wnętrze muzeów w maju, tym więcej kupi bilety (usługa opodatkowana 8-proc. VAT) w przyszłości. Nie powinno więc być problemów z odliczeniem całego podatku, co potwierdzały też interpretacje fiskusa, np. ta wydana 20 września 2016 r. przez dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach (nr IBPP3/4512-372/16-2/EJ).
Teraz sytuacja się jednak zmieniła, co potwierdzają odpowiedzi wiceministra finansów Pawła Gruzy z 13 czerwca br. na poselskie interpelacje nr 22403, 22396, 22230 i z 5 czerwca br. na interpelację nr 22098. Zdaniem wiceministra Noc Muzeów służy zarówno popularyzacji działalności statutowej tych placówek (a ta w ogóle nie podlega VAT), jak i ich działalności gospodarczej. To zaś oznacza, że muzea muszą stosować pre współczynnik. Wiceminister zapewnił, że szef Krajowej Administracji Skarbowej przeanalizuje problem i zmieni interpretacje sprzeczne z aktualnym stanowiskiem MF. Dyrektor KIS już prezentuje argumenty podobne do wiceministra, co potwierdza m.in. interpretacja z 15 stycznia 2018 r., nr 0112-KDIL1-1.4012.539.2017.1.MJ.
Podzielone sądy
Spory o prewspółczynnik w różnych instytucjach kultury trafiły już do sądów. Sędziowie są jednak podzieleni. W wyroku z 30 sierpnia 2017 r., sygn. akt III SA/Wa 2574/16, sąd przyznał rację samorządowej instytucji kulturalnej, która promowała działalność prowadzonej przez siebie orkiestry. Muzycy dawali bezpłatne koncerty, aby, jak tłumaczono, przyciągnąć więcej widzów na występy biletowane. Fiskus nie miał wątpliwości, że w takiej sytuacji trzeba wyliczać prewspółczynnik, sąd uznał jednak, że promocja koncertów orkiestry służy w całości działalności gospodarczej instytucji kulturalnej. Podobnego zdania był rzeszowski WSA w wyroku z 7 lutego 2017 r., sygn. akt I SA/Rz 1027/16. Chodziło o Muzeum – Zamek w Łańcucie, które umożliwiało darmowy wstęp przez jeden dzień w tygodniu, aby docelowo zwiększyć liczbę odwiedzających, którzy kupią płatne bilety.
Inaczej orzekł 14 grudnia 2017 r. warszawski WSA (sygn. akt III SA/Wa 1860/17). Tym razem chodziło o muzeum, które chciało udostępniać swoje zbiory za darmo w wybrane dni tygodnia. Sąd zgodził się z fiskusem, że musi ono wyliczać prewspółczynnik, skoro przy organizacji bezpłatnych imprez kupuje towary lub usługi związane zarówno z działalnością gospodarczą, jak i nieodpłatną działalnością statutową. Wszystkie wyroki WSA są nieprawomocne i czekają na rozstrzygnięcie przez Naczelny Sąd Administracyjny.
Wojciech Pietrasiewicz wyjaśnia, że aktualne stanowisko fiskusa uderzy nie tylko w Noc Muzeów, ale też w inne inicjatywy promujące działalność instytucji kultury. - mówi.
Wprowadzenie odpłatności za wstęp do obiektów w Noc Muzeów może spowodować, że towary i usługi zakupione w związku z jej organizacją będą bezpośrednio związane z działalnością opodatkowaną VAT. Fiskusowi trudno będzie twierdzić, że organizacja odpłatnego wydarzenia stanowi nieodpłatną działalność statutową, do której należy stosować prewspółczynnik. To oznaczałoby, że Noc Muzeów w tej formie odejdzie do lamusa.
Węzeł gordyjski do przecięcia
Zdaniem Joanny Perzanowskiej-Kuśnierek, menedżera w dziale doradztwa podatkowego w EY, obecne stanowisko fiskusa w niewielkim stopniu uwzględnia specyfikę działań promocyjnych instytucji kulturalnych. - podkreśla ekspertka EY.
Dotyczy to także Nocy Muzeów, podczas której goście zachęcani są do odwiedzania muzeów, czyli do korzystania z odpłatnego wstępu. - dodaje.
Joanna Perzanowska-Kuśnierek uważa, że taka wykładnia mija się z celem wprowadzenia prewspółczynnika, który miał ”. Eksperci czekają na pierwsze wyroki NSA dotyczące tej kwestii, ale nie kryją, że sprawa jest na tyle skomplikowana, że trafić może nawet do TSUE. - podsumowuje Wojciech Pietrasiewicz.