Drugi stycznia może stać się koszmarnym dniem dla każdego, kto będzie chciał uzupełnić lodówkę po Nowym Roku. Bo wiele małych sklepów może nie działać. Wszystko przez kasy fiskalne - trzeba je bowiem przeprogramować na nową stawkę podatku VAT. A to proste i tanie nie jest.
Dla rządu zmiana stawek podatku VAT to bardzo prosta operacja, ale dla handlowców oznacza ogromne problemy związane z oprogramowaniem kas fiskalnych - ostrzega "Nasz Dziennik".
Czy 2 stycznia 2011 roku możemy nie kupić chleba lub mleka w naszym osiedlowym sklepie, czy też zatankować paliwo na małej stacji benzynowej? To bardzo możliwe, ponieważ wiele mniejszych placówek handlowych będzie mieć problemy z przeprogramowaniem swoich kas fiskalnych na nowe stawki podatku VAT. A bez sprawnej kasy, prawidłowo naliczającej podatek, nie można przecież handlować.
Sprawa zmiany oprogramowania dotyczy 1,5 mln kas, bo tyle jest ich zarejestrowanych w różnych firmach - czytamy we wtorkowej publikacji "Naszego Dziennika".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane