Dziennik Gazeta Prawana logo

Gigant ogłasza masowe zwolnienia. Platforma zmaga się z poważnymi pozwami sądowymi

16 lipca 2025, 20:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
rezerwacja, nocleg, hotel, wakacje, ferie, booking
Gigant ogłasza masowe zwolnienia. Platforma zmaga się z poważnymi pozwami sądowymi/shutterstock
Gigant rezerwacji turystycznych, Booking.com, ogłosił masowe zwolnienia. Firma planuje zredukować globalnie około tysiąca pracowników, z czego ponad 200 osób straci pracę w Amsterdamie. To działanie ma uprościć strukturę i zwiększyć efektywność firmy, która zmaga się z poważnymi pozwami sądowymi.

Booking.com planuje zwolnić około 1000 pracowników na całym świecie. Rzecznik firmy potwierdził, że samo Amsterdam dotknie "zdecydowanie ponad 200" zwolnień. Firma tłumaczy cięcia chęcią uproszczenia struktury organizacyjnej i zwiększenia efektywności operacyjnej. W Amsterdamie pracuje około 7 tysięcy z 13 tysięcy wszystkich pracowników Booking.com. Nie wiadomo jeszcze, które inne miasta i kraje doświadczą redukcji etatów.

Booking.com pod ostrzałem. Pozwy i oskarżenia o nadużycia

Booking.com mierzy się z pozwem zbiorowym zainicjowanym przez holenderską organizację ochrony konsumentów Consumentenbond. Do pozwu dołączyło już 130 tysięcy osób. Klienci oskarżają platformę o zawyżanie cen, stosowanie ukrytych opłat oraz wywieranie sztucznej presji sprzedażowej poprzez komunikaty typu "ostatni pokój!". Branża hotelarska, wspierana przez organizacje Koninklijke Horeca Nederland (KHN) i HOTREC, również walczy z Booking.com. Żądają zwrotu części prowizji pobranych przez platformę przez ostatnie 20 lat. Kwota może sięgać dziesiątek, a nawet setek milionów euro. W centrum sporu znajduje się m.in. klauzula parytetowa, którą Trybunał Sprawiedliwości UE już zakazał. Klauzula ta uniemożliwiała hotelom oferowanie niższych cen poza platformą Booking.com.

Branża hotelarska apeluje o interwencję polityków

Frans Hazen, były szef sekcji hotelarskiej w KHN i właściciel hotelu, podsumował sytuację słowami: "Booking.com z jednej strony dostarcza gości, a z drugiej odbiera nam kontrolę nad własnym biznesem". Hazen uważa, że nadszedł czas, by politycy poważnie potraktowali dominację platform cyfrowych na rynku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj