Dziennik Gazeta Prawana logo

Bruksela szykuje się na czarny scenariusz. Oto plan na handlową wojnę z USA

12 czerwca 2025, 13:10
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Washington,dc,,United,States,,May,8,2025,,President,Donald,Trump,Speaks
Bruksela w gotowości. Pięciopunktowy plan na handlową wojnę z USA/Shutterstock
Rozmowy handlowe między Unią Europejską a administracją Donalda Trumpa utknęły w martwym punkcie, a widmo pełnoskalowej wojny handlowej wisi nad Atlantykiem. W obliczu zbliżającego się terminu przywrócenia ceł, Komisja Europejska szykuje się na najgorszy scenariusz.

Interia poznała pięciopunktową strategię działania Brukseli.

Cła Trumpa

Swoją kwietniową ofensywą celną Donald Trump wywołał nie tylko polityczne, ale również, a być może zwłaszcza, gospodarcze trzęsienie ziemi. Ogłoszony przez amerykańskiego prezydenta z wielką pompą "Dzień Wyzwolenia" okazał się spektakularną kapitulacją, kiedy giełdowe indeksy na Wall Street zanurkowały w czerwieni, zagraniczni partnerzy nie padli na kolana, tylko obiecali bolesny odwet, a przerażeni nadciągającymi podwyżkami cen Amerykanie wyszli na ulice protestować.

W efekcie Trump zdecydował o wstrzymaniu wprowadzenia ceł na 90 dni.

Wojna handlowa z Ameryką nadciąga

90-dniowa pauza wprowadzona przez Trumpa kończy się 9 lipca. Na niespełna miesiąc wcześniej wszystko wskazuje, że od 10 lipca czeka nas wojna handlowa Stanów Zjednoczonych z Unią Europejską. W Komisji Europejskiej nie kryją jednak, że do czarnego scenariusza jest dziś znacznie bliżej niż do happy endu. I na ten czarny scenariusz szykuje się Bruksela.

Negocjacje nie postępują, nie są łatwe. Z wielu powodów - przyznaje wprost jedno z źródeł portalu w KE. Podaje trzy powody takiego stanu rzeczy.

Przede wszystkim, UE dostrzega "fundamentalną zmianę postrzegania gospodarki, modelu gospodarczego Ameryki i globalnego handlu" przez administrację Trumpa. Drugim problemem jest nieprzewidywalność Trumpa i jego polityki, także w obszarze globalnego handlu. Polityczno-medialna telenowela z nakładanie i zawieszaniem ceł to dla UE wyraźna czerwona flaga. Wreszcie kwestia trzecia, czyli - jak mówią nasze źródła w Brukseli - "rosnący resentyment wobec globalizacji światowej gospodarki". To powinno dać nam do myślenia, bo nie jest to tylko przykład Stanów Zjednoczonych - zauważa jeden z urzędników zaangażowanych w negocjacje z Amerykanami.

Źródła Interii w Brukseli mówią wprost: Stany Zjednoczone to najważniejszy partner handlowy i inwestycyjny Unii Europejskiej. Wymierzone w UE przez administrację Trumpa 50-procentowe cła nazywają natomiast "potężną barierą handlową". Gdyby po 9 lipca przywrócono cła, które Trump zawiesił, dotknęłyby 70 proc. eksportu UE do Stanów Zjednoczonych. A i tak nie jest to wariant najgorszy. Jeśli zlecone przez Trumpa amerykańskim instytucjom śledztwa i analizy wykażą, że polityka handlowa UE zagraża bezpieczeństwu narodowemu Stanów Zjednoczonych, amerykańskie cła mogą objąć nawet 97 proc. unijnego eksportu do Ameryki.

Nasz główny cel to znalezienie drogi negocjacyjnej. Pracujemy nad tym w tym momencie. Nie chcemy eskalować konfliktu, ale musimy chronić gospodarkę UE - mówi Interii jeden z urzędników KE znający kulisy negocjacji z Amerykanami. Musimy jednak przygotować się na scenariusz, w którym negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi nie przyniosą skutku - podkreśla rozmówca portalu.

Pięciopunktowa strategia UE

Komisja Europejska opracowała pięciopunktową strategię, aby zminimalizować potencjalne straty wynikające z eskalacji wojny handlowej z USA. Jak podaje Interia, po pierwsze, Bruksela stawia na ciągłe negocjacje, dążąc do zrozumienia stanowiska Waszyngtonu i szukania wspólnych płaszczyzn porozumienia, wierząc w możliwość znalezienia satysfakcjonującego rozwiązania. Po drugie, UE przygotowuje się na najgorszy scenariusz, analizując dwustronne powiązania gospodarcze, aby móc adekwatnie odpowiedzieć na działania Trumpa i przywrócić balans w relacjach handlowych. Trzecim krokiem jest zarządzanie skutkami ubocznymi amerykańskiej ofensywy celnej, aby zapobiec zalewowi jednolitego rynku unijnego towarami, które nie trafiły do USA, co mogłoby zdestabilizować europejski rynek.

Czwarty punkt zakłada oszacowanie wpływu wojny handlowej na gospodarkę UE i podjęcie działań zaradczych, w tym zacieśnienie współpracy handlowej z nowymi partnerami, takimi jak Indie, państwa Azji Południowo-Wschodniej (Filipiny, Malezja) oraz kraje Zatoki Perskiej (Zjednoczone Emiraty Arabskie), w celu dywersyfikacji źródeł wymiany handlowej. Ostatnim, piątym punktem, jest wzmacnianie wewnętrznej struktury UE, w tym zwiększanie efektywności jednolitego rynku i poszczególnych rynków narodowych, aby Unia była bardziej odporna na przyszłe wyzwania w obliczu ostrej rywalizacji handlowej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj