Donald Trump ogłosił swoją decyzję podczas spotkania z pracownikami metalurgicznego giganta US Steel w Pensylwanii. Wyraźnie podkreślił, że "cła" to jego "absolutnie ulubione słowo". Później, na swojej platformie Truth Social, potwierdził, że nowe, wyższe stawki celne wejdą w życie 4 czerwca i obejmą zarówno stal, jak i aluminium.
Kto ucierpi? Główni importerzy stali i aluminium
Jak pisze agencja dpa, w 2024 roku USA były największym importerem stali na świecie. Głównymi dostawcami stali do Stanów Zjednoczonych są Kanada, Brazylia i Meksyk. Decyzja Trumpa uderzy również w europejski przemysł stalowy, zwłaszcza niemiecki, dla którego USA są kluczowym rynkiem zbytu.
Jeśli chodzi o aluminium, USA importują je przede wszystkim z Kanady, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Chin i Korei Południowej.
Nie wiadomo jeszcze, czy Trump przewidzi jakiekolwiek wyjątki od podwojonych taryf. Dotyczy to zwłaszcza Kanady i Meksyku, które współtworzą z USA północnoamerykańską strefę wolnego handlu. Jednakże, jak przypominają eksperci, w lutym, gdy Trump ogłaszał 25-procentowe cła, również nie było od nich żadnych wyjątków. To sugeruje, że tym razem może być podobnie, co zwiastuje poważne napięcia handlowe na arenie międzynarodowej.
Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.