Tym razem głównym bohaterem jest , w którego postać wcielił się w filmie .
Moneta "Kleks i wynalazek Filipa Golarza" została wykonana ze srebra najwyższej próby. – wiernego przyjaciela Pana Kleksa. Zastosowanie zaawansowanych technik, takich jak matowienie laserowe, mikrodruk oraz druk cyfrowy, pozwoliło wiernie odwzorować postać odtwarzaną w filmie przez Sebastiana Stankiewicza.
– mówi Katarzyna Budnicka-Filipiuk, Prezes Zarządu i Dyrektor Naczelny Mennicy Polskiej.
"Mennica Polska od lat dostarcza kolekcjonerom , łącząc tradycję z nowoczesnością. Monety inspirowane literaturą i kinem angażują zarówno miłośników kultury, jak i pasjonatów numizmatyki" - czytamy w informacji prasowej.
"Kleks i wynalazek Filipa Golarza” to kontynuacja sukcesu pierwszej monety inspirowanej „Akademią Pana Kleksa”, która zadebiutowała w 2024 roku i . "Najnowsza edycja to nie tylko kolekcjonerska perełka, ale także pamiątka pełna nostalgii – łączy starsze pokolenia, pamiętające książkę i pierwszą kinową ekranizację, z młodymi fanami nowej odsłony filmu" - podaje Mennica.
Sprzedaż monety już ruszyła na stronie internetowej Mennicy Polskiej.
W polskich kinach można już oglądać wyczekiwaną kontynuację "Akademii Pana Kleksa" Macieja Kawulskiego, największego przeboju polskiego kina minionych lat. Pierwszy film obejrzało blisko 3 miliony Polaków,.
wszedł do szerokiej dystrybucji 10 stycznia 2025 roku, choć pokazy przedpremierowe odbywały się już w okresie świąteczno-noworocznym.
"Kleks i wynalazek Filipa Golarza"?
"Po letniej przerwie Ada Niezgódka wraca do Akademii, żeby rozwikłać tajemnicę pochodzenia swojego przyjaciela – Alberta. W tym samym czasie profesor Kleks wyrusza do świata realnego, żeby odnaleźć przyjaciela sprzed lat. Okazuje się, że oba te tropy prowadzą do dawnego absolwenta Akademii – …" - czytamy w opisie dystrybutora.
Podczas gdy profesor Kleks jest zmuszony do powrotu do rzeczywistości i skonfrontowania się z technologią, która zagraża marzeniom dzieci, jego miejsce w Akademii czasowo zajmuje wierny.
"Kleksem i wynalazkiem Filipa Golarza"?
Za kamerą ponownie stanął , a scenariusz znów napisali i .
Do swych ról powrócili jako Ambroży Kleks, jako Ada Niezgódka, a także jako doktor Paj-Chi-Wo, jako mama Ady oraz jako Szpak Mateusz. W chłopca-robota Alberta wcielił się , zaś Filipa Golarza zagrał .
wcieli się w postać o imieniu . Bohaterka ma być kluczową postacią w fabule drugiej części "Akademii Pana Kleksa". W tajemniczej roli występuje też .
Nowa oficjalnie pojawiła się na ekranach 5 stycznia 2024 roku, jednak między Bożym Narodzeniem a Sylwestrem przyciągnęła do kin , co stanowi absolutny rekord w historii polskich przedpremier.
W sumie "Akademia Pana Kleksa" zgromadziła przed ekranami blisko. , osiągając wpływy przekraczające .
Entuzjazmu widzów nie podzielili krytycy. Karolina Korwin Piotrowska określiła produkcję mianem "", a Tomasz Raczek wytykał "bardzo dużo błędów" i "źle obsadzoną postać głównej dziecięcej bohaterki". Wskazywał jednak, że zarazem familijny film jest "chwilami dobrze rozpędzony" i ma "fajne role dorosłych aktorów".
to już druga adaptacja klasycznej bajki Jana Brzechwy, po kultowym filmie z lat 80. w reżyserii Krzysztofa Gradowskiego i z popisową rolą .
W uwspółcześnionej wersji, pełnej spektakularnych efektów specjalnych, Adasia Niezgódkę zastąpiła Ada Niezgódka (), która trafia do tytułowej Akademii, żeby poznać świat bajek, wyobraźni i kreatywności. Przy pomocy wybitnego i szalonego pedagoga profesora Ambrożego Kleksa (Tomasz Kot) rozwija swoje niesamowite umiejętności, a także wpada na ślad, który pomoże jej rozwikłać największą rodzinną tajemnicę.
Gigantyczny sukces pierwszej części sprawił, że pewna jest już .