Dziennik Gazeta Prawana logo

Tanie produkty z Chin zalewają rynek. Polskie firmy padają

11 października 2024, 08:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zabawki
Tanie produkty z Chin zalewają rynek. Polskie firmy padają/ShutterStock
Polski rynek jest zalewany tanimi produktami bez atestów i badań, a Bruksela pracuje nad nowymi, rygorystycznymi przepisami, które mogą stanowić kolejne wyzwanie dla polskich producentów i importerów zabawek – informuje piątkowa "Rzeczpospolita".

"Rzeczpospolita" donosi, że polscy przedsiębiorcy alarmują o rosnącej fali przesyłek z Chin, w których znajdują się produkty oferowane po dumpingowych cenach. Problem ten ma się nasilić w najbliższych miesiącach, wraz z nadejściem sezonu zakupów świątecznych.

"Będzie ich coraz więcej, ponieważ zaczyna się powoli sezon zakupów świątecznych. Przesyłki dostarczane są już w ciągu maksymalnie dziewięciu dni, za darmo, z możliwością darmowego zwrotu – alarmują producenci zabawek" – podkreśla dziennik.

Tanie produkty z Chin zalewają rynek. Polskie firmy padają 

Z jednej strony firmy skarżą się na brak skutecznych działań Komisji Europejskiej, która nie tylko nie rozwiązała dotychczas problemu, ale pracuje nad nowym rozporządzeniem dotyczącym bezpieczeństwa zabawek, które jest nadmiernie rygorystyczne.

Projekt zawiera zbyt wiele wymagań w kwestiach, które nie mają absolutnie żadnego wpływu na bezpieczeństwo dzieci. Z tego powodu nie widzimy w projekcie rozwiązania, które faktycznie zmniejszyłoby liczbę niebezpiecznych zabawek na rynku UE – mówi Monika Chmielińska, prezes Polskiego Stowarzyszenia Branży Zabawek i Artykułów Dziecięcych, cytowana przez gazetę.

Problem polega na tym, że nowe przepisy, zamiast chronić dzieci przed niebezpiecznymi zabawkami, nakładają dodatkowe obciążenia administracyjne i finansowe na uczciwych przedsiębiorców. Z kolei nieuczciwi sprzedawcy prawdopodobnie nie będą respektować tych regulacji, przez co nadal będą mogli sprzedawać niebezpieczne produkty w Europie. "Rzeczpospolita" podkreśla, że niewłaściwe przepisy mogą pogorszyć sytuację na rynku.

"Po wprowadzeniu nowych norm laboratoria fizycznie nie będą w stanie tak szybko przetestować wszystkich zabawek, a importerzy testują także towary sprowadzane spoza UE" – zauważa gazeta.

Równocześnie w Ministerstwie Finansów trwają analizy dotyczące potencjalnych działań, które mogłyby ograniczyć nieuczciwą konkurencję ze strony zagranicznych platform handlowych.

Źródło: PAP, Rzeczpospolita

Obserwuj kanał Dziennik.pl na WhatsAppie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj