Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemiecki dziennik: Gazprom poprosił o tajne dane, a Bundeswehra uprzejmie je podała

10 czerwca 2024, 08:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ćwiczenia z udziałem niemieckiego okrętu podwodnego
Ćwiczenia z udziałem niemieckiego okrętu podwodnego/PAP Archiwalny
Podczas budowy gazociągu Nord Stream 2 Bundeswehra na wniosek Gazpromu ujawniła tajne dane dotyczące tras niemieckich okrętów podwodnych. Teraz sprawę komisja śledcza parlamentu Meklemburgii-Pomorza Przedniego, bada czy informacje popłynęły do Rosji - pisze "Sueddeutsche Zeitung". 

Posłowie mają zbadać, czy podczas realizacji projektu Nord Stream 2 Rosja poznała tajemnice wojskowe Bundeswehry dotyczące działań na Bałtyku - tras okrętów podwodnych i amunicji używanej przez niemiecką marynarkę.

Jak piszą autorzy, rosyjski inwestor - koncern Gazprom - poprosił stronę niemiecką o dokładne informacje o trasach niemieckich okrętów, obszarach działania okrętów podwodnych i stosowanej amunicji. 

A dane… na stronę

Bundeswehra przekazała dane jako informację niejawną urzędowi górniczemu w Stralsundzie - placówce odpowiedzialnej za wydanie pozwolenia na uruchomienie gazociągu. Urząd nie tylko nie dochował tajemnicy, ale w dodatku przez pewien czas udostępniał na portalu tajne informacje szerokiej publiczności. 

Niemiecka prokuratura generalna sprawdza, czy pracownicy urzędu ujawnili tajemnice państwowe. 

"Zastrzeżenia marynarki"

Dowództwo niemieckiej marynarki wojennej zgłaszało zastrzeżenia wobec przekazania danych, dotyczących obszaru ćwiczeń w Zatoce Pomorskiej. Gazociąg miał przeciąć ten teren. Z zapisów rozmów, do których dotarła redakcja, wynika, że wojskowi obawiali się skutków uszkodzenia gazociągu podczas ćwiczeń. 

Dowództwo marynarki sprzeciwiło się przekazaniu danych dotyczących strzelań, ponieważ umożliwiłyby one wgląd w operacyjne działania niemieckich jednostek morskich. W notatce sporządzonej w 2016 r. w ministerstwie gospodarki, mowa jest o "problemach" w budowie gazociągu, które stwarza Bundeswehra.

Partie opozycyjne CDU/CSU domagają się wyjaśnienia, jakie wrażliwe dane mogły popłynąć do Moskwy - podsumowuje "Sueddeutsche Zeitung".  

Tydzień temu ta sama gazeta, w oparciu o nowe dokumenty pisała o silnym politycznym poparciu rządu Angeli Merkel dla projektu Nord Stream 2, chociaż oficjalnie pani kanclerz i jej ministrowie określali inwestycję mianem "prywatno-biznesowej".  

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Deutsche Welle
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj