Dziennik Gazeta Prawana logo

Problemy polskiego wojska z FA-50. Skutek "biegunki zakupowej ministra Błaszczaka"?

15 kwietnia 2024, 13:47
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Mariusz Błaszczak podczas uroczystości zatwierdzenia umów na dostawę koreańskich lekkich samolotów bojowych FA-50 w 23. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim
Mariusz Błaszczak podczas uroczystości zatwierdzenia umów na dostawę koreańskich lekkich samolotów bojowych FA-50 w 23. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim/PAP Archiwalny
Po tekście Onetu o uziemieniu na kilka miesięcy zakupionych dla polskiej armii samolotów FA-50 na skutek braku odpowiednich pozwoleń i zgód - ruszyła fala komentarzy polityków i ekspertów. Następca Mariusza Błaszczaka na stanowisku szefa resortu obrony - Władysław Kosiniak-Kamysz mówił, że rząd zastał taką sytuację - "niegotowości do startu i użytkowania", zaś wojsko musiało "wykonać ogrom pracy, żeby wszystkie certyfikaty i zgody były wydane". W tym kontekście niektórzy mówią o "biegunce zakupowej" Mariusza Błaszczaka, inni o ataku na byłego ministra.

Podczas konferencji prasowej w Rzeszowie wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz komentował informacje o uziemieniu południowokoreańskich samolotów FA-50. Jak dodał, "transformacja armii musi być nie tylko dokonywaniem zakupu, ale i wdrażaniem do systemu obrony Rzeczypospolitej". 

Zastrzegł, że rząd zastał sytuację, w której "samoloty FA-50 były niegotowe do startu i użytkowania". - Wojsko musiało wykonać ogrom pracy, żeby wszystkie certyfikaty i zgody były wydane. To się zrealizowało, ale ten przykład najlepiej obrazuje, jak powiedzenie o dokonaniu zakupu (...) nie jest finałem sprawy. Infrastruktura, zabezpieczenie, przygotowanie uzyskanie wszystkich pozwoleń to jest dopiero finał sprawy – wyjaśniał Kosiniak-Kamysz. 

Ale sprawę skomentował nie tylko on. "Z bałaganu wokół samolotów FA-50 wynika kilka wniosków" - napisał były poseł Koalicji Obywatelskiej Paweł Poncyljusz. Jego zdaniem "trzeba ustalić osoby" w 
resorcie obrony, które "dorobiły kwity" na - jak się wyraził - "biegunkę zakupową ministra Błaszczaka". Poncyljusz proponuje także wstrzymanie lub zerwanie umowy na zakup kolejnych 36 sztuk FA-50" i rozstrzygnięcie, "czy podpisanie takiej umowy (bez offsetu) nie kwalifikuje się na odpowiedzialność konstytucyjną dla Mariusza Błaszczaka".

Jak przypomina Onet, do zatwierdzenia umowy na 48 lekkich myśliwców FA-50 za 3 mld dolarów doszło we wrześniu 2022 r. Uczynił to ówczesny szef MON Mariusz Błaszczak w obecności prezydenta Andrzeja Dudy, a uroczystość, relacjonowana przez media, odbyła się w Mińsku Mazowieckim.

"Szybki sukces"

Eksperci z zakresu szkolenia pilotów zauważają, że podpisanie umowy odbyło się niedługo przed wyborami parlamentarnymi, a więc "Minister Błaszczak chciał mieć szybki sukces polityczny i go miał". - Skutkiem tego tak zwanego sukcesu są dramatyczne problemy w szkoleniu pilotów i niepewne perspektywy dalszego użytkowania tych maszyn - mówili w rozmowie z Onetem eksperci z zakresu szkolenia pilotów.

Kilka tygodni wcześniej gen. Wiesław Kukuła, szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, publicznie przyznał, że loty tych maszyn zostały wstrzymane, a umowa na ich zakup, zatwierdzona przez poprzednie kierownictwo resortu obrony, została tak podpisana, że dziś "trzeba czasu i pracy, by te niedociągnięcia naprawić".

"Ogromne zaniedbania i błędy w kontrakcie podpisanym przez PiSowskiego ministra obrony Mariusza Błaszczaka na zakup koreańskich samolotów FA-50. Polska strona zapomniała nawet o zamówieniu symulatora do katapultowania się pilotów. Nie dysponujemy też uzbrojeniem do tych maszyn" - napisał na platformie X senator Koalicji Obywatelskiej Waldy Dzikowski. 

Jak wynika z doniesień Onetu wobec braku możliwości latania polscy piloci powinni przesiąść się na symulatory jednak te - zgodnie z umową - mają zostać dostarczone dopiero w 2025 roku. 

Inny problem dotyczy serwisowania samolotów FA-50, które na mocy umów z września 2022 r. bazuje na umowach gwarancyjnych, które skończą się dwa lata od daty zakupu. Inne kwestie związane są z częściami zamiennymi, ewentualną naprawą, a nawet uzbrojeniem samolotów, którego Polska nie posiada. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/Media
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj