W piątek szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oraz premier Belgii Alexander De Croo poinformowali po spotkaniu z premierem Donaldem Tuskiem, że w przyszłym tygodniu zapadną dwie decyzje ws. funduszy europejskich dla Polski. Uwolnią one do 137 mld euro z funduszu spójności i Funduszu Odbudowy.

Reklama

Jako obywatel Polski cieszę się, że nowemu rządowi udało się osiągnąć w parę miesięcy efekt, jakiego poprzedniemu rządowi nie udało się osiągnąć przez prawie trzy lata - skomentował tę decyzję dla PAP były ambasador RP przy UE oraz pełnomocnik rządu ds. negocjacji o członkostwo RP w Unii Europejskiej Jan Truszczyński. Jak ocenił, odblokowanie tych pieniędzy jest efektem "konkretnych działań rządu i tego, że w ślad za tym działaniem został nakreślony plan reform, który to plan wygląda na wiarygodny w oczach naszych partnerów".

Truszczyński w rozmowie z PAP przypomniał, że poza Polską i Węgrami wszystkie inne kraje członkowskie wydatkują już pieniądze z unijnych pożyczek.

Zmarnowaliśmy jako kraj, jako społeczeństwo, przez nieudolność poprzedniego rządu, bardzo dużo czasu. Siłą rzeczy pozostało niewiele czasu na nadgonienie opóźnień i na takie wydatkowanie tych pieniędzy, tych środków, żeby były z tego rzeczywiste efekty - podkreślił.

My mamy czas na wydanie pieniędzy do sierpnia 2026 roku. Nie wiem, czy to jest realne, o to trzeba pytać administrację rządową i duże firmy - stwierdził.

Truszczyński ocenił, że w sprawie KPO nie należy zapominać o tym, że Polska otrzymała pieniądze z opóźnieniem. - Ja myślę, że odpowiedzialność polityczną, może i nie tylko polityczną, powinni ponieść w przyszłości wszyscy ci, którzy spowodowali swoimi działaniami i zaniechaniami, że naszemu społeczeństwu, naszej gospodarce zostały odebrane grubo ponad dwa lata. O tyle znaleźliśmy się za innymi państwami (w wydatkowaniu pieniędzy z KOP - PA) w efekcie nieudolności, czy świadomych działań poprzedniego rządu - stwierdził b. ambasador przy UE.