W wyścigu trzech mocarstw gospodarczych - Stanów Zjednoczonych, Unii Europejskiej i Chin liczy się już tylko jedno - który model wychodzenia z kryzysu zadziała szybciej i skuteczniej. Eksperci zastanawiają się czy zwycięży amerykańskie drukowanie dolarów, europejskie selektywne wspieranie branż przemysłowych czy pakiet chiński, stymulujący konsumpcję wewnętrzną.
Eksperci zastanawiają się: co jest skuteczniejsze w nakręcaniu koniunktury? Wspieranie eksportu z rozbudowaną pomocą socjalną państwa zachęcanie do zwiększenia wydatków konsumentów, kupujących czasami bez opamiętania, towary i usługi, tak jak w USA. Właśnie o takich działaniach wyrażał się z przekąsem niedawno niemiecki minister gospodarki Peer Steinbrueck mówiąc, że jest
Miał powody. Europa, w tym Niemcy, bardzo dobrze wypadły w II kwartale. Gospodarka nieoczekiwanie wzrosła o 0,3 proc., a barometr nastrojów niemieckich przedsiębiorców wystrzelił nieoczekiwanie z 39,5 do 56,1 punktu w sierpniu. Jest to najlepszy wynik od kwietnia 2006 r.
Więcej informacji: Trwa globalny wyścig na antykryzysowe pakiety
p
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|