Nie możemy dopuścić do tego, żeby one były tak zarządzane, że będą padały i nie będą w stanie tej swojej roli wypełniać; musimy też zadbać, aby nikt nie wpadł na pomysł, żeby te spółki prywatyzować – przekonywał szef MAP.

Jubileuszowa konferencja z cyklu "Śląski ład", zorganizowana w poniedziałek w Mysłowicach z inicjatywy europosłanki PiS Izabeli Kloc oraz Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w Parlamencie Europejskim, odbyła się pod hasłem "Ład czy chaos? Dokąd zmierza, świat, Europa, Polska i Śląsk?".

Sasin: Musieliśmy bardzo szybko reagować

Reklama

Zwracając w swoim wystąpieniu uwagę na współczesną rolę spółek Skarbu Państwa minister aktywów ocenił, że gdyby nie to narzędzie, trudno byłoby sobie wyobrazić aktywne reagowanie na kryzysy, które spotkały Polskę w ciągu ostatnich czterech lat – w postaci m.in. pandemii Covid 19 czy wojny w Ukrainie.

Kiedy ten pierwszy okres epidemii zaskoczył nie tylko nas w Polsce, ale na świecie - ta epidemia zaskoczyła wszystkich, musieliśmy bardzo szybko reagować: dostarczyć Polakom sprzęt medyczny pierwszej potrzeby, maseczki, płyn dezynfekcyjny, to wtedy spółki Skarbu Państwa się za to wzięły i były tymi, które pierwsze to wyprodukowały - stwierdził Sasin. I dodał, że kiedy trzeba było otworzyć szpitale tymczasowe, żeby była odpowiednia ilość łóżek dla chorych, żeby była możliwość ratowania zdrowia i życia ludzkiego, to spółki Skarbu Państwa te szpitale budowały, realizowały. Więc takich obszarów było bardzo wiele; gdybyśmy nie mieli spółek, nie byłyby te działania możliwe - uznał.

Reklama

Kryzys energetyczny, z którym się zetknęliśmy jeszcze przed wojną na Ukrainie, reakcja na ten kryzys, zamrożenie cen energii elektrycznej i gazu - gdyby nie Spółki Skarbu Państwa i ich współudział razem z rządem w zbudowaniu tego mechanizmu trzymania w garści cen energii, to dzisiaj mielibyśmy sytuację, że Polacy płaciliby wielokrotnie więcej za energię. Myślę, że dla bardzo wielu polskich rodzin energia byłaby towarem luksusowym, na który rzeczywiście trudno by sobie było wielu pozwolić, a polska gospodarka byłaby znacznie mniej konkurencyjna - zobrazował.

"Te narzędzia są po prostu potrzebne"

W opinii szefa MAP te narzędzia są po prostu potrzebne. Spółki Skarbu Państwa są elementem bezpieczeństwa Polski takim samym jak armia, jak wszystko to, co o naszym bezpieczeństwie decyduje, i musimy je chronić. Nie możemy doprowadzić, dopuścić do tego, żeby one po pierwsze były tak zarządzane, że same właściwie będą padały i nie będą w stanie tej swojej roli wypełniać - podkreślił. I dodał, że dzisiaj spółki Skarbu Państwa są dużo mocniejsze niż były osiem lat temu.

Musimy też zadbać o to, żeby nikt nie wpadł na pomysł, żeby te spółki prywatyzować. Wiemy, że cały czas takie pomysły krążą wokół nas, cały czas są tacy politycy w Polsce. To są politycy dzisiejszej opozycji liberalnej, przede wszystkim Platformy Obywatelskiej, ale również wczorajsze wypowiedzi pana Kobosko wskazują, że również Trzecia Droga, czy ten jej składnik, jakim jest Polska 2050, myślą po prostu o powrocie do takiej masowej prywatyzacji, że chcą te spółki wyprzedać – przekonywał. Zdaniem Sasina "to jest ideologia, bo to nie jest niczym uzasadnione. To nie jest uzasadnione ani rynkiem, ani interesem państwa, nie jest w uzasadnione niczym - tylko i wyłącznie ideologiczną przesłanką, którą sformułował już Leszek Balcerowicz na przełomie lat 80. i 90., że zawsze własność prywatna jest lepsza od państwowej i że, w związku z tym, własność państwowa ma być wyrugowana - mówił.

"Nie możemy wrócić do patologii"

Dodał, że to skrajny liberalizm, który wtedy, na początku lat 90., doprowadził rzeczywiście do zapaści polskiej gospodarki, do wielkiej tragedii społecznej, jakim było gigantyczne bezrobocie, zamykanie bardzo wielu zakładów, uderzenie nie tylko w naszą gospodarkę, ale również w polskie społeczeństwo, ogromne bezrobocie.

My absolutnie nie możemy wrócić do patologii tamtych lat i dlatego tak bardzo mocno stawiamy dzisiaj, jako rząd, jako formacja polityczna, jako Prawo i Sprawiedliwość, kwestię zabezpieczania majątku narodowego - tych kluczowych polskich firm przed wyprzedażą na rzecz - powiedzmy to otwarcie - zagranicznych podmiotów - zaakcentował minister aktywów państwowych.

Zwrócił uwagę, że w Polsce nie ma dzisiaj kapitału, który pozwoliłby kupić chociażby Orlen. No, mamy zapowiedź sprzedaży Orlenu. Kto kupi Orlen? Kto w Polsce ma takie pieniądze? Nawet najbogatsi Polacy nie mają takich pieniędzy, żeby Orlen kupić, więc wiadomo, że kupi go jakiś zagraniczny koncern - mówił. Czyli utracimy wpływ na to, co się będzie działo, utracimy to narzędzie, utracimy naszą niezależność gospodarczą przez to, że do takiego kroku dojdzie, a pieniądze się rozejdą - wskazał. 60 mld zł Platforma Obywatelska, rząd Tuska, zainkasował z wyprzedaży firm, albo udziałów w tych firmach i gdzie te pieniądze? Rozpłynęły się. Firm nie ma i pieniędzy nie ma. Sprzedać można tylko raz -powiedział Jacek Sasin.

Czym jest "Śląski ład"?

Poniedziałkowa, jubileuszowa konferencja "Śląski ład" była podsumowaniem dotychczasowego cyklu spotkań pod takim tytułem. Na bazie intelektualnego i merytorycznego dorobku wcześniejszych debat uczestnicy spotkania zastanawiali się - jak podali organizatorzy - "nad optymalnymi rozwiązaniami rozwojowymi dla Śląska, Polski, Europy i świata".

Wśród uczestników konferencji byli m.in. minister cyfryzacji Janusz Cieszyński oraz prezydencki doradca Andrzej Zybertowicz. Listy do uczestników przesłali prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński oraz premier Mateusz Morawiecki.

autor: Mateusz Babak