Polska musi być niezależna energetycznie od Rosji. Takie apele słychać nie od dziś. Tymczasem Moskwa ma dla nas nową propozycję. Rosjanie chcą namówić Polskę, Niemcy i Litwę do wspólnej budowy elektrowni atomowej koło Kaliningradu. A to może nas jeszcze bardziej uzależnić od Moskwy.
Siłownia o mocy 2300 MW miałaby powstać w Niemanie, w obwodzie kaliningradzkim graniczącym z Polską. Elektrownia stanęłaby 15 kilometrów od litewskiej granicy. - informuje "Gazeta Wyborcza".
Rosjanie jednak nie chcą samodzielnie budować tej elektrowni. Do wspólnej inwestycji namawiają Polskę, Niemcy i Litwę. Pozornie byłby to strzał w dziesiątkę dla naszego kraju. , i to w dodatku dla województw, w których prądu brakuje: warmińsko-mazurskim, podlaskim i pomorskim.
Problem jednak w tym, że , tak jak to robi co jakiś czas z kurkiem od gazu i ropy naftowej w stosunku do Białorusi i Ukrainy.
Czy nasz kraj jest w ogóle zainteresowany tym projektem? "" - mówi "Gazecie Wyborczej" ważny urzędnik zajmujący się energetyką.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane