Dziennik Gazeta Prawana logo

"Powstało zamieszanie medialne. Nie mamy zaciągniętego kredytu w Korei Południowej"

19 czerwca 2023, 14:17
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
K2 Black Panther
K2 Black Panther/Wikimedia Commons
"Nie mamy zaciągniętego kredytu w Korei Południowej" - zapewniła minister finansów Magdalena Rzeczkowska, odnosząc się do doniesień medialnych, które wskazywały, że Polska zaciągnęła w Korei Południowej kredyt w wysokości 76 mld zł na zakup sprzętu wojskowego.

Minister Rzeczkowska podczas VI edycji Forum Wizja Rozwoju w panelu zatytułowanym: "Wyzwania z którymi zmaga się polska gospodarka w kontekście napaści Rosji na Ukrainę". Minister, odpowiadając na pytanie z sali o kredyt, który - według medialnych doniesień - Polska miała zaciągnąć w Korei Południowej na zakup sprzętu wojskowego, odpowiedziała, że Polska takiego kredytu nie zaciągnęła. - Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak nigdzie nie powiedział, że to będzie finansowane kredytem w Korei Południowej. To jest pewne zamieszanie medialne, które powstało po ostatniej wizycie pana premiera w Korei - mówiła. Wyjaśniła, że Błaszczak w trakcie trzydniowej wizyty w Korei Południowej na początku lipca rozmawiał o "już podjętych zobowiązaniach i o ich wykonaniu, czyli dostawach sprzętu, który sukcesywnie będzie docierał w zakontraktowanej puli".

Zapewniła, że wicepremier Błaszczak rozmawiał również o inwestycjach ze strony koreańskiej i współpracy z polskim przemysłem zbrojeniowym. - To, że w przestrzeni medialnej pojawiają się kwestie kredytu, to ja to postrzegam w kategoriach pewnego wróżenia z chmur, poszukiwania dodatkowych rozwiązań - oznajmiła minister.

"Finansowanie jest zapewnione"

Nie mamy zaciągniętego kredytu w Korei - zapewniła. Podkreśliła, że polski rząd "rozmawia o podpisanych już kontraktach" i zapewniła, że "finasowanie na tę część podpisanych kontraktów jest zapewnione".

Rzeczkowska podała również, że dostawy sprzętu wojskowego do Polski "mają już miejsce". - Bardzo ważnym aspektem współpracy - czy rozmawiamy o Korei, czy o Stanach Zjednoczonych, to jest zapewnienie takiego pakietu czy rozwiązań inwestycyjnych także w Polsce, żeby to nie był tylko zakup wyposażanie, ale też podniesienie polskich zdolności produkcyjnych, jeśli chodzi o części, uzbrojenie czy amunicję. Na tym te rozmowy polegają - stwierdziła.

W ostatnim czasie Polska zamówiła z Korei Południowej szereg różnych typów sprzętu bojowego - czołgi K2 Black Panther, samobieżne armatohaubice K9, wyrzutnie rakiet K239 Chunmoo, a także lekkie samoloty FA-50. Strona polska planuje pozyskanie łącznie 1000 czołgów K2 oraz ich spolonizowanej wersji K2PL; pierwsze czołgi dotarły do Polski pod koniec ubiegłego roku. Ponadto, w planach jest pozyskanie łącznie 672 haubic samobieżnych K9A1, także w wersji spolonizowanej K9PL.

Polska zamówiła w Korei Południowej również 48 lekkich samolotów szkolno-bojowych FA-50, które również mają zostać spolonizowane (FA-50PL). Jak zapowiada MON, dostawa pierwszych 12 samolotów zaplanowana jest na II połowę 2023 r., natomiast dostawy 36 FA-50PL mają rozpocząć się w 2025 r. i zostać zrealizowane w terminie 2-3 lat. W tym roku mają zostać również zrealizowane dostawy pierwszych 18 wyrzutni K239 Chunmoo (pokrewnych amerykańskim wyrzutniom HIMARS), których łącznie MON planuje pozyskać 288 sztuk.

Piotr Mirowicz

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj