Nielegalny proceder organizował dyrektor działającego na Wołyniu przedsiębiorstwa zajmującego się produkcją zaawansowanych technologicznie części do mechanizmów oporowo-zwrotnych. Takie mechanizmy są wykorzystywane przy produkcji ciężkiego sprzętu, w tym okrętów podwodnych. W swoim powiadomieniu SBU nie podała ani nazwy firmy, ani jej lokalizacji.
W celu zacierania śladów eksportu części do Rosji grupa przestępcza wykorzystywała spółkę założoną w jednym z krajów Europy Zachodniej. Kupowała ona od ukraińskiego przedsiębiorstwa jego produkty (rzekomo na własne potrzeby), a potem transportowała je do miejsca właściwego przeznaczenia w Rosji. Jak się okazało, szef spółki współpracował z władzami separatystycznych samozwańczych republik, Donieckiej i Ługańskiej - podała SBU.
Zgodnie ze zgromadzonym materiałem dowodowym od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku nielegalnie "wyeksportowano" w ten sposób prawie 200 tysięcy różnych produktów pochodzących z wołyńskiej fabryki.
Podczas przeszukań zakładów produkcyjnych i mieszkań podejrzanych SBU zabezpieczyła sprzęt komputerowy, telefony komórkowe, dokumenty świadczące o nielegalnej działalności oraz gotówkę pochodzącą z przestępstwa - czytamy w powiadomieniu.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.