"Decyzja ma na celu rozwiązanie sytuacji związanej z blokowaniem przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin przez polskich przewoźników oraz spełnienie jednego z kluczowych żądań protestujących, czyli nałożenia kar za brak zezwoleń na przewozy do Ukrainy z krajów trzecich UE" - czytamy w komunikacie.
"Od poniedziałku 8 maja polscy przewoźnicy będą mogli realizować przewozy z dowolnego kraju Unii Europejskiej do Ukrainy bez odpowiednich zezwoleń i wymagań dotyczących norm środowiskowych pojazdów" - podało ukraińskie ministerstwo.
Protest w Dorohusku
W chwili obecnej ponad 5 tys. ciężarówek nie może przekroczyć naszego największego przejścia granicznego. W warunkach ograniczonej przepustowości i blokady portów morskich niemożliwa jest płynna dystrybucja ładunków. Jesteśmy wdzięczni naszym polskim przyjaciołom za nieustanne wsparcie w przeciwstawianiu się agresorowi i liczymy na dalszy dialog w celu odblokowania granicy. Zrobiliśmy pierwszy krok, czekamy na następny – podkreślił wiceminister rozwoju społeczności lokalnych i infrastruktury Ukrainy Serhij Derkacz.
Ministerstwo przypomniało też, że zgodnie z umową między Ukrainą a Unią Europejską, dotyczącą transportu drogowego towarów, przewozy dwustronne i tranzytowe nie podlegają wymogom uzyskania zezwoleń.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.