"Morza szum, ptaków śpiew, złota plaża pośród drzew" - śpiewał zespół Czerwone Gitary. To właśnie z takim obrazem wiele osób kojarzy wakacyjne wyjazdy. Czy i w tym roku Polki i Polacy wybiorą się na wyczekany beztroski wypoczynek? Jak wynika z badania "Polaków Portfel Własny: czas oszczędzania" ponad 40 proc. z nas gromadzi fundusze na wycieczki turystyczne. O tym, jak planujemy wakacyjne wyjazdy, rozmawiamy z ekspertami z biur podróży.

Reklama

Spragnieni wakacji

Jak tłumaczy Radosław Damasiewicz, prezes zarządu Travelplanet.pl inflacja paradoksalnie przyśpieszyła wakacyjne wybory.

W zeszłym roku mieliśmy do czynienia z sytuacją, w której osoby rezerwujące wakacje, a więc wyjazdy w lipcu i sierpniu, do marca kwietnia płaciły 2350 zł, osoby, które rezerwację robiły w czerwcu płaciły 2600zł. Te osoby, które rezerwację zostawiły na ostatnią chwilę, z nadzieją na last minute, musieli w lipcu zapłacić 2900 zł - wyjaśnia.

Mając w pamięci ubiegłoroczne przyśpieszenie cenowe i brak ofert last minute, przed czym przestrzegali operatorzy, Polacy uważniej dokonują wakacyjnych wyborów.

Już teraz obserwujemy duże przyrosty sprzedażowe. Na sezon letni jak dotąd sprzedano ok 1/3 imprez turystycznych więcej w porównaniu ze sprzedażą lata 2022 do końca marca ubiegłego roku. Może to jednak świadczyć o tym, że turyści nauczeni ubiegłorocznym doświadczeniem wolą zaklepać sobie wakacje wcześniej i po dobrej ich zdaniem cenie. Biura oferują taką gwarancję niezmienności ceny, dodając ją gratisowo do rezerwacji lub za niewielką dopłatą. Tegoroczna sprzedaż wakacji nie jest zakłócana, tak jak ubiegłoroczna nieznanymi skutkami wojny w Ukrainie dla światowej turystyki oraz perturbacjami związanymi z protestem kontrolerów ruchu lotniczego, trwającym kilka miesięcy - dodaje prezes zarządu Travelplanet.pl.

Spragnieni wakacyjnego wypoczynku Polacy rezerwują wyjazdy mimo wzrostu cen.

Reklama

Obecnie za letnie wakacje (w okresie czerwiec – wrzesień) turyści w biurach podróży płacą niecałe 3450 zł. Poprzednie wakacje, kupowane do początku marca 2022 kosztowały 2350 zł. Ok 100 zł więcej turyści płacą za wypoczynek w lipcu i sierpniu. Wakacje we wczesnych rezerwacjach są o 50 proc. droższe niż przed rokiem, ale należy pamiętać, że wówczas był to ostatni moment, by kupić je po "przedinflacyjnych" cenach - wyjaśnia Radosław Damasiewicz.

Nie sposób nie wspomnieć o tym, że jest i była grupa ludzi, których nie stać na wakacje i dlatego nie wyjeżdżają. Jest także grupa osób, która wyjeżdża niezależnie od inflacji. \

Mówi się o tym, że 12% Polaków podróżuje na wakacje z biurami podróży. To osoby, które mają silną potrzebę podróżowania. Dla tej grupy, jedną z potrzeb, którą w pierwszej kolejności chcieliby zrealizować, gdyby otrzymali przypływ gotówki, byłby właśnie wypoczynek - dodaje ekspert.

Inflacja a plany wakacyjne

Marzena German, ekspertka ds. Komunikacji zewnętrznej Wakacje.pl wyjaśnia, że tegoroczne wakacje mimo, iż są droższe niż przed rokiem, nie muszą być niedostępne.

Faktycznie ceny wyjazdów wzrosły w związku z czynnikami zewnętrznymi takimi jak inflacja, zmieniające się kursy walut czy paliwa, ale istnieją sposoby na to, by znaleźć ofertę w budżecie podobnym do zeszłorocznego. Po pierwsze warto rezerwować wycieczki z większym wyprzedzeniem – doświadczenia z ostatnich lat, szczególnie z zeszłego roku, są takie, że im bliżej daty wyjazdu, tym drożej. Hotele oferujące najkorzystniejszy stosunek ceny do jakości wyprzedają się też szybciej, to samo dotyczy oferty typowo rodzinnej – do hoteli, które oferują atrakcje dla dzieci czy większe pokoje - tłumaczy.

Ekspertka zwraca uwagę na to, że, aby ustrzec się przed dodatkowymi wydatkami na miejscu, warto zarezerwować wyjazd z opcją all inclusive.

Dotyczy to oczywiście osób, które chcą spędzać czas na relaksie przy basenie czy na plaży. Jeśli nastawiamy się na intensywne zwiedzanie, można wybrać opcję ze śniadaniami albo dwoma posiłkami dziennie. Innym pomysłem jest wyjazd poza szczytem sezonu - dodaje.

Jak dodaje ekspertka, po pandemii w dalszym ciągu jesteśmy spragnieni wyjazdów zagranicznych do miejsc, które gwarantują piękną pogodę i usługi na dobrym poziomie.

Na wakacjach wcale nie spędzamy czasu tylko w hotelu – chętnie zwiedzamy i odkrywamy bliższą i dalszą okolicę. O ile w tym pierwszym przypadku możemy robić to na własną rękę, korzystając z komunikacji miejskiej, w tym drugim najwygodniej jest skorzystać z wycieczek fakultatywnych, które w niektórych przypadkach można zarezerwować już w Polsce. Inną opcją jest wynajem samochodu, ale tu uwaga – zanim się na to zdecydujemy, sprawdźmy, po której stronie jeżdżą samochody – np. na Cyprze obowiązuje ruch lewostronny - mówi Marzena German.

Gdzie Polacy jeżdżą na wakacje?

Jak wyjaśnia rzecznik prasowy Travelplanet.pl, Jarosław Kałucki, inflacja nie wpłynęła na wybory kierunków wakacyjnych

Od paru sezonów Turcja jest pierwszym wyborem Polaków. Zaraz za nią plasuje się Grecja. W tym roku popularnością cieszyć będą się także Tunezja i Bułgaria. 50% kupuje wakacje w hotelach 4-gwiazdowych, 25-30% klientów biur podróży kupuje wakacje w hotelach 5-gwiazdkowych. 80% Polaków kupuje wakacje all inclusive, a kilkanaście procent osób wybiera konfigurację śniadania i obiadokolacje - tłumaczy.

Biura podróży oferują jednak ofertę znacznie szerszą, niż topowe wakacyjne kierunki.

Jak się wydaje do łask wraca Czarnogóra. Kierunek, który jest tuż poza pierwszą dziesiątką w rankingu popularności. Średni koszt rezerwacji na osobę jest obecnie zbliżony do kosztu wakacji w Albanii, czyli ok 3000 zł, w poprzednich latach wakacje w Czarnogórze były w porównaniu z Albanią czy Bułgarią zdecydowanie droższe - dodaje.

Dla turystów, którzy niekoniecznie muszą w lecie wypoczywać nad morzem ciekawą alternatywą może być Słowacja, kraj z ogromną liczbą źródeł wód termalnych i licznymi możliwościami turystyki aktywnej, również w parkach narodowych. Średni koszt rezerwacji na osobę to niecałe 1700 zł – wakacje w tym kraju mogą być nie tylko pełne wrażeń ale również zdecydowanie tańsze niż nad morzem Śródziemnym. Nieoczywista alternatywa to również Szwajcaria. W tym sezonie promuje ona podróże zrównoważone ekologicznie, a okazją do takiego zwiedzania jest trasa Grand Train Tour of Switzerland – kolejowa podróż przez najpiękniejsze zakątki tego kraju – wiele z nich umieszczonych jest na liście UNESCO. Co ciekawe, wakacje w Szwajcarii rezerwowane są za nieco ponad 3000 zł od osoby, a więc po kosztach zbliżonych do wypoczynku w Albanii - mówi Jarosław Kałucki.

Jak oszczędzić na wakacyjny wyjazd?

Od inflacji uciec się nie da. I chociaż wydaje się, że w dobie rosnących cen oszczędzanie jest zadaniem niemożliwym, wiele osób odkłada pieniądze na wakacje.

Dobrym sposobem na odłożenie pieniędzy na wyjazd jest zarezerwowanie go z większym wyprzedzeniem. Widzimy, że Polacy powracają do tego zwyczaju, który był bardzo popularny przed pandemią. Jak wspomniałam, taka wcześniejsza rezerwacja to większy wybór, atrakcyjne ceny, ale też podjęcie decyzji o wyjeździe. W momencie rezerwacji wpłacamy tylko zaliczkę (już od 5 procent przy ofertach promocyjnych w okresie przedsprzedaży), pozostałą kwotę dopłacamy na miesiąc przed wylotem. Ponieważ wiemy, kiedy i ile musimy zapłacić, możemy odkładać systematycznie pieniądze przez następne miesiące - wyjaśnia Marzena German, ekspertka ds. Komunikacji zewnętrznej Wakacje.pl.

Od wielu lat Polacy patrzą przede wszystkim na stosunek ceny do jakości, lubią wypoczywać w hotelach gwarantujących odpowiedni poziom usług – najczęściej, jak tłumaczy ekspertka, są to obiekty czterogwiazdkowe.

W tym roku w tym zakresie nie widać zmian, osoby korzystające ze zorganizowanej turystyki wyjazdowej pozostają przy swoich zwyczajach. Natomiast widać rosnące zainteresowanie wyjazdami przed i po szczycie sezonu, co wynika z kilku powodów. Po pierwsze kierunki turystyczne na całym świecie starają się rozłożyć ruch przyjazdowy na cały rok, bo dzięki temu mogą rozwijać turystykę w zrównoważony sposób. Dla podróżnych to też korzystne, bo mogą doświadczać odwiedzanych miejsc bez tłumów i skorzystać przy tym z atrakcyjniejszych cen. Nie bez znaczenia pozostaje tu pandemia – w latach 2020-21 ludzie na całym świecie wyjeżdżali wtedy, kiedy było to możliwe, często właśnie w mniej oczywistych terminach. Ponieważ okazało się, że wiosną czy jesienią też można spędzić bardzo fajny urlop, teraz, kiedy turystyka wróciła na swoje tory, korzystają również z takiej opcji. Dzięki temu mogą wyjechać na urlop w ciągu roku więcej niż tylko raz - wyjaśnia German.