Dziennik Gazeta Prawana logo

Europoseł PiS o francuskiej reformie emerytalnej: Gdyby to miało miejsce u nas, to Bruksela…

22 marca 2023, 08:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kosma Złotowski
Kosma Złotowski/PAP Archiwalny
"Gdyby sytuacja z Francji miała miejsce w Polsce, to następnego dnia Komisja Europejska groziłaby nam palcem, a Parlament Europejski organizował debatę i uchwalał rezolucję wzywająca nas do zmiany konstytucji" - mówi PAP eurodeputowany PiS Kosma Złotowski, komentując ostatnie działania prezydenta Emmanuela Macrona, który zdecydował się na realizację reformy emerytalnej z pominięciem parlamentu.

Decyzja Emmanuela Macrona o pominięciu parlamentu przy podejmowaniu tak ważnej decyzji spowodowała oczywiste oburzenie we Francji. Wiek emerytalny to nie tylko zagadnienie ekonomiczne, ale także kwestia wrażliwości i odpowiedzialności społecznej. Skoro nie ma solidnej większości w Zgromadzeniu Narodowym do przegłosowania tego projektu, to znaczy, że nie ma jej też we francuskim społeczeństwie - podkreśla Złotowski.

Złotowski o sytuacji we Francji

Zastrzega, że prezydent Francji ma legalne narzędzia, aby przełamać tego rodzaju opór, ale protesty, które w związku z tym wybuchły mogą go drogo kosztować.

Władza wykonawcza, która boi się parlamentu, w którym powinna teoretycznie mieć stabilną większość, to bardzo rzadki widok - ocenia.

Sam fakt, że francuska konstytucja przewiduje tego rodzaju trik prawny nie jest problemem, którym Unia Europejska powinna się zajmować. Państwa członkowskie mają prawo mieć demokratyczny ustrój, które same uchwaliły i Brukseli nic do tego jak on działa. Inna kwestia to podwójne standardy jakie panują w Unii, a których Polska wielokrotnie była ofiarą. Gdyby podobna sytuacja miała miejsce w naszym kraju to pewnie już następnego dnia Komisja Europejska groziłaby nam palcem, a Parlament Europejski organizował debatę i uchwalał rezolucję wzywająca nas do zmiany konstytucji - ironizuje europoseł.

Rządowa reforma emerytalna zakłada przede wszystkim podniesienie wieku emerytalnego z 62 do 64 lat. Rząd premier Elisabeth Borne zdecydował przeprowadzić ją z wykorzystaniem art. 49.3 konstytucji, który pozwalał ominąć w procesie legislacyjnym głosowanie w Zgromadzeniu Narodowym, izbie niższej francuskiego parlamentu.

Związki zawodowe zapowiedziały na czwartek masowe manifestacje i strajki, które i tak mają miejsce we Francji od ubiegłego tygodnia.

Z Brukseli Artur Ciechanowicz 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj