W tym roku ferie trwają ponad miesiąc, od 16 stycznia do 26 lutego. Jako pierwsze przerwę zimową rozpoczęły dzieci z lubelskiego, łódzkiego, podkarpackiego, pomorskiego, śląskiego (16 - 29 stycznia). Następne w kolejce są województwa: podlaskie i warmińsko-mazurskie (23 stycznia – 5 lutego). Trzecia tura ferii to województwa: kujawsko-pomorskie, lubuskie, małopolskie, świętokrzyskie i wielkopolskie (30 stycznia – 12 lutego). Ostatnie wypoczynek rozpoczną dzieci z województw: dolnośląskiego, mazowieckiego, opolskiego, zachodniopomorskiego (13 – 26 lutego).

Reklama

Jak co roku dla tych, którzy nie zdecydują się na wyjazd w wielu miastach szkoły, domy kultury czy biblioteki zorganizują bezpłatne zajęcia plastyczne, naukowe, czy sportowe. Ta oferta ma swoje plusy, ale i minusy. W wielu przypadkach propozycje skierowane są głównie do najmłodszych uczniów. Młodzież starszych klasy szkół podstawowych czy średnich nie za bardzo będzie zainteresowana malowaniem, lepieniem z gliny, czy obserwowaniem naukowych doświadczeń.

Choć zazwyczaj „Zimy w mieście” są bezpłatne, a wiele instytucji biorących w nich udział oferuje bezpłatne lub zniżkowe wejścia na baseny, do muzeów, czy na lodowiska, trzeba liczyć się z drobnymi dodatkowymi kosztami jak chociażby bilety do kina (15-40 zł), czy obiady, które dzieci jedzą w danym obiekcie (20-30 zł za dzień).

Półkolonie w mieście. Jaki to wydatek?

Reklama

Zarówno szkoły, instytucje czy firmy prywatne jak kluby sportowe, czy stadniny koni organizują płatne półkolonie. Te organizowane przez placówki edukacyjne często bywają tańsze niż te, które oferują prywatni organizatorzy. Półkolonie trwają zazwyczaj 5 dni, a dzieci mogą z nich korzystać w godz. 8-15/16. Niektóre placówki czy firmy, jeśli dziecko będzie korzystało z nich przez dwa tygodnie ferii, oferują zniżkę na drugi tydzień lub na drugie, trzecie, czy czwarte dziecko, które weźmie w nich udział. Zniżka to zazwyczaj 10-20 proc. od ceny wyjściowej.

Jaka jest cena półkolonii? Za szkolne zimowisko z atrakcjami sportowymi w mniejszym miastach trzeba zapłacić ok. 450-500 złotych, w Warszawie, Krakowie czy Poznaniu kwota nieco wzrasta i wynosi od 500 do 800 złotych. W ofercie poza zajęciami takimi jak np. basen, ćwiczenia jogi, czy trening piłkarski wliczony jest posiłek – drugie śniadanie albo obiad. Jeżeli nasze dziecko zechce spróbować swoich sił w jeździe konnej cena znowu nieco wzrasta i wynosi 1200-1500 złotych. Jeżeli półkolonie obejmują dodatkowe wyjścia jak kino czy lodowisko, trzeba liczyć się z dodatkowymi kosztami biletów wstępu. Organizatorzy półkolonii często wymagają płatności z góry i zapisów na cały turnus, ale można znaleźć też miejsca, gdzie dzieci przyjmowane są na jeden lub dwa dni.

Ile kosztują obozy zimowe 2023?

Obozy zimowe, to kolejna po półkoloniach, oferta dla dzieci i młodzieży, która nie traci na popularności.

- Moja córka jeździ i na kolonie letnie, i na zimowiska. Jest zafascynowana magicznymi sztuczkami, Harrym Potterem, więc oferta firmy, z której korzystamy od trzech lat jest dla niej co roku bardzo atrakcyjna i wręcz idealna. Z tego, co widzę nie tylko dla niej, bo miejsca znikają bardzo szybko i trzeba pilnować terminu rezerwacji – opowiada pani Małgosia, mama 13-letniej Majki.

Turnusy na obozach wyjazdowych, czy to dla miłośników Harry’ego Pottera, nart, tańców, piłki nożnej trwają zazwyczaj 7 dni. Obejmują nocleg oraz opiekę wychowawców przez 24 godziny na dobę. Za zimowisko z magicznymi sztuczkami trzeba zapłacić ok. 1600-2000 złotych. W cenie jest 6 noclegów w pokojach od 2 do 7 osób z łazienkami, 3 posiłki dziennie, napoje dostępne przez całą dobę. Podobnie trzeba zapłacić za obóz taneczny.

- W porównaniu z ubiegłym rokiem cena obozu, na który wysyłam córkę wzrosła o jakieś 300 złotych. Dla Niny to dodatkowy czas treningów, bo w szkole, która organizuje wyjazd, od kilku lat uczestniczy w zajęciach z tańca współczesnego – mówi pani Anita. Wyjazd również trwa 7 dni i odbywa się w ośrodku wypoczynkowym we Władysławowie.

Nieco więcej muszą za wyjazd swoich pociech zapłacić rodzice dzieci, które chcą skorzystać z zimowych atrakcji, czyli jazdy na nartach lub snowboardzie. Obozy narciarskie z 6 noclegami i 3-4 posiłkami to koszt ok. 2,2-2,5 tys. złotych. Niektóre oferty nie uwzględniają dojazdu do miejsca, gdzie odbywa się obóz, więc do ceny trzeba jeszcze doliczyć koszty podróży.

Ferie z rodzicami

Najwięcej kosztować będą ferie, na które zdecydują się wyjechać rodzice z dzieckiem. W tym roku najmniej zapłacą te osoby, które zdecydują się na wyjazd w Karkonosze. Tu za tygodniowy pobyt ze śniadaniami zapłacić trzeba ok. 1800 złotych. Taka sama oferta w Szczyrku będzie kosztowała ok. 3800 zł, w Białce Tatrzańskiej 3400 zł a w Zakopanem 2,5 tys. złotych.

Jeżeli wyjeżdżający zdecydują się na wyższy standard hotelu, wcale nie wydadzą więcej. Jak wynika z raportu rankomat.pl najtaniej jest w Zieleńcu (2096 zł za pięć nocy dla dwójki dorosłych i dziecka w opcji ze śniadaniem). Na drugim miejscu uplasowała się stolica polskich gór – w Zakopanem 6 nocy w trzygwiazdkowym hotelu kosztuje 2320 zł – to prawie tyle samo co w pensjonacie. Niespełna 400 zł więcej zapłacą szusujący w Szklarskiej Porębie. Najwięcej za pobyt trzeba zapłacić w Białce Tatrzańskiej – planujący rodzinny wyjazd muszą wyłożyć przynajmniej 3750 zł. 3674 zł kosztuje nocleg w Szczyrku – najtańszy pobyt w hotelu trzygwiazdkowym jest tańszy o 85 zł niż ferie w miejscowym pensjonacie.

Jedzenie i ski pass

Koszty pobytu w pensjonacie czy hotelu to jednak nie wszystko. Trzeba do nich doliczyć wydatki na obiady oraz bilety wstępu na stoki, czyli ski pass. Jeśli chodzi o jedzenie to koszt dwudaniowego obiadu z napojami i deserem dla trzyosobowej rodziny wyniesie ok. 200-400 złotych w stolicy polskich Tatr, czyli Zakopanem. Trochę mniej, bo około 300-350 złotych zapłacimy w Białce Tatrzańskiej i Szklarskiej Porębie. Niemniej za tygodniowe wyżywienie w polskich górach zapłacimy ok. 1,5-3 tys. złotych.

Pięciodniowy ski pass w Zakopanem czy Białce Tatrzańskiej to koszt 515 zł dla dorosłego i 465 zł dla dziecka. W Szczyrku to 640 i 448 zł, a w Szklarskiej Porębie 489 zł – dorosły i 308 zł - dziecko.