Dziennik Gazeta Prawana logo

Fiskus dowie się, co kupujemy i za ile

Galeria handlowa, zakupy
<p>Galeria handlowa, zakupy</p>/Shutterstock
Już od 2024 r. szczegółowe dane na temat zakupów konsumenckich zwykłych Kowalskich będą trafiać do skarbówki, służb i wielu innych organów państwa. Po co im ta wiedza? – pytają eksperci.

Chodzi o projekt, który zakłada obowiązek wystawiania od 2024 r. faktur przy użyciu Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF). Faktury będą więc ustrukturyzowane, czyli wystawione według jednolitego elektronicznego standardu. Opublikowany przez Ministerstwo Finansów projekt zakłada, że przy użyciu KSeF trzeba będzie wystawiać również faktury w obrocie z konsumentami.

A co w sytuacji, gdy konsument będzie chciał dostać fakturę papierową bądź elektroniczną w formacie PDF lub JPG?

W uzasadnieniu projektu mowa jest o „wizualizacji” faktur. To oznacza, że wystawca będzie przekazywać ją konsumentowi w wybrany przez klienta sposób. Na początku prawdopodobnie kupujący będą prosić najczęściej o wydruk na papierze. Nowością będzie natomiast to, że na wizualizacji faktury znajdzie się obowiązkowo kod QR.

W uzasadnieniu projektu mowa jest również o tym, że konsumenci będą mogli pobrać fakturę ustrukturyzowaną w KSeF za pośrednictwem specjalnej aplikacji, która zostanie udostępniona w przyszłości.

Zakupy „na talerzu”

Z projektu wynika, że jeszcze więcej informacji niż obecnie dostaną: minister finansów, szef Krajowej Administracji Skarbowej, dyrektorzy izb administracji skarbowej, naczelnicy urzędów skarbowych i celno-skarbowych, generalny inspektor informacji finansowej, ministrowie spraw wewnętrznych i spraw zagranicznych, służby takie jak Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz inne organy państwa.

- Jeśli przykładowo do KSeF trafi faktura za prąd czy telefon, to fiskus i inne organy państwa wymienione w art. 297 par. 1 pkt 1, 2, 2a-2c, 3 i 7-9, art. 299g i art. 299h ordynacji podatkowej będą dokładnie wiedzieć, ile energii elektrycznej zużył konsument, ile razy dzwonił, ile gigabajtów internetu zużył. To samo dotyczy zakupów w zwykłym sklepie czy w centrum handlowym - zwraca uwagę Marcin Madej, doradca podatkowy w Ittax.pl.

Co na to RODO

Ekspert zastanawia się, czy nie będzie to ingerencją w obywatelskie swobody. - Do czego ministrowi finansów i innym organom takie informacje? - pyta Marcin Madej.

Jego zdaniem w ten sposób może zostać naruszony art. 47 konstytucji, który gwarantuje każdemu prawo m.in. do ochrony prawnej życia prywatnego, oraz art. 17 unijnego rozporządzenia 2016/679 (RODO), który stanowi o prawie do usunięcia danych osobowych. A faktury mają być przetrzymywane w KSeF aż przez 10 lat.

Ucierpi przepustowość

Zdaniem Marcina Madeja brak zmian w tym zakresie zaważy także na wydajności KSeF, ponieważ system będzie dodatkowo obciążany co miesiąc nawet kilkuset milionami faktur wystawianymi na rzecz konsumentów.

- mówi ekspert z Ittax.pl.

Czemu to służy

- zastanawia się Marcin Madej.

Na pewno nie - jak mówi - uzyskaniu informacji, czy nabywca prawidłowo odliczył VAT, bo konsumenci nie odliczają podatku naliczonego.

- apeluje ekspert.

Wątpliwości ma również Maciej Dybaś, doradca podatkowy i partner w CRIDO. Przypomina, że już niedługo wszystkie kasy fiskalne będą kasami online i będą niemal na bieżąco przesyłać do centralnego repozytorium szczegóły na temat dokonywanych przez podatnika transakcji.

- uważa ekspert CRIDO.

Kolejki w sklepie

Maciej Dybaś spodziewa się natomiast, że gdy konsument poprosi w sklepie o fakturę (a ściślej o jej wizualizację, czyli wydruk), może dojść do zatorów. Bo nawet jeśli kasjer będzie dysponował oprzyrządowaniem pozwalającym na połączenie z KSeF, to cały proces może być czasochłonny.

- mówi ekspert.

Dodaje, że jeśli na odpowiedź KSeF trzeba będzie poczekać dłużej (np. z powodu awarii systemu), to żeby odebrać fakturę, klient będzie musiał albo ponownie przyjść do sklepu, albo podać swój adres e-mailowy.

- zauważa ekspert CRIDO. Dlatego, jego zdaniem, nawet przy sprawnej organizacji pracy sklepu kolejki do kasy mogą być nie do uniknięcia.

Jak temu zaradzić?

Zdaniem ekspertów najlepiej byłoby całkowicie zrezygnować z pomysłu wystawiania za pomocą KSeF faktur na rzecz konsumentów.

mówi Marcin Madej.

Podobnego zdania jest Maciej Dybaś. -mówi ekspert CRIDO.

Zamiast paragonu

Przypomnijmy, że faktury zasadniczo dokumentują obrót między przedsiębiorcami, ale już dziś w co najmniej kilku sytuacjach mogą je otrzymać również konsumenci. Przykładem są faktury wystawiane przez dostawców usług telekomunikacyjnych, elektronicznych, dostawców energii elektrycznej i gazu, a także dokumentujące zakupy w sklepie internetowym.

Sprzedający nie ewidencjonują takich transakcji w kasie fiskalnej, bo minister finansów zwolnił ich z tego obowiązku rozporządzeniem z 22 grudnia 2021 r. (Dz.U. poz. 2442). Wymaga natomiast od nich wystawienia faktury.

Sami konsumenci również mogą żądać wystawienia faktury. Mają na to trzy miesiące liczone od końca miesiąca, w którym dostarczono im towar, wykonano usługę lub zapłacili całą lub część ceny (art. 106b ust. 3 ustawy o VAT).

Faktura jest niezbędna np. do skorzystania z:

  • ulgi termomodernizacyjnej (art. 26h ust. 3 ustawy o PIT),
  • ulgi na remonty zabytku nieruchomego, czyli prace konserwatorskie, restauratorskie lub roboty budowlane (art. 26hb ust. 3 pkt 2 i ust. 4 pkt 2 ustawy o PIT).

Faktury mogą też służyć do udokumentowania wydatków odliczanych w ramach ulgi na rehabilitację i w praktyce osoby niepełnosprawne często o nie proszą, choćby w aptece, kupując leki. 

Trzy pytania

Najlepiej byłoby, gdyby konsumenci nie odczuli zmiany

DGP: Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji zgłosiła zastrzeżenia do projektu nowelizacji zakładającego wdrożenie obowiązkowych e-faktur również w obrocie przedsiębiorca-konsument. Czego dotyczą te zastrzeżenia?

ANDRZEJ DULKA prezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji:
Sprzedawcy obawiają się, że może im zostać narzucony obowiązek korzystania z ujednoliconego wzoru faktury, co może być utrudnieniem dla kupujących. Oczekują więc potwierdzenia ze strony Ministerstwa Finansów, że faktura udostępniona nabywcy, zawierająca elementy wymagane przez KSeF, będzie też mogła zawierać inne, dodatkowe informacje i wizualnie nie będzie musiała różnić się od faktur wystawianych obecnie (będzie mogła mieć ten sam format, logo itp.). Jedyną nową informacją byłby kod QR, bo tego będzie wymagać nowelizacja.

Eksperci zgłaszają obawy co do wydajności sytemu KSeF, jeśli ten miałby obsługiwać zarówno faktury firmowe, jak i konsumenckie. Czy podzielają państwo te obawy?

Obecnie ministerstwo i budująca platformę KSeF firma potwierdzają, że platforma KSeF będzie działała efektywnie i bez opóźnień. Brzmi to bardzo obiecująco i optymistycznie.

Należy jednak zauważyć, że sprzedaż na rzecz klientów indywidualnych jest w większości rejestrowana za pomocą kas rejestrujących. Tak więc klienci, którzy będą chcieli otrzymać fakturę potwierdzającą zakup, będą musieli, tak jak dotychczas, przekazać sprzedającemu paragon fiskalny. Obowiązkiem sprzedawcy będzie wysłanie faktury do KSeF, pozyskanie kodu QR, umieszczenie go na fakturze, a dopiero następnie przekazanie jej klientowi. W razie awarii systemu i braku możliwości pozyskania kodu klient może nie dostać faktury od ręki. Sprzedawca wyśle ją e-mailem lub przekaże w formie papierowej, ale przez pewien czas klient może nie posiadać żadnego dowodu zakupu.

Doświadczeni przedsiębiorcy wiedzą, że jeszcze nikt nie stworzył takiej platformy, która działałaby w pełni efektywnie i bez opóźnień, zwłaszcza jeśli ma obsługiwać dziesiątki czy setki milionów faktur wystawianych w całym kraju. Dziś bardziej niż kiedykolwiek należy brać pod uwagę takie ryzyko i gdzie to możliwe ograniczać prawdopodobieństwo ich wystąpienia.

W jaki sposób należałoby zatem poprawić projekt?

Przedsiębiorcy podnoszą, żeby odstąpić od narzucania obowiązku pobierania danych z platformy KSeF, takich jak indywidualny kod ID faktury czy ostateczna data wystawienia faktury, bo to ogromne ryzyko dla płynnego procesu wystawiania i udostępniania faktur konsumentom. Przekonują również, żeby nie narzucać jednolitego wzoru faktur, bo to utrudni wdrożenie zmiany przedsiębiorcom i komunikację z klientami. Jeśli Ministerstwo Finansów uwzględni te rekomendacje, to konsumenci nie odczują zmiany. Jeżeli natomiast utrzymane zostaną rozwiązania zawarte w obecnym projekcie, to zarówno przedsiębiorcy, jak i klienci mocno odczują skutki wprowadzenia e-faktur. 
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Mariusz Szulc
Mariusz Szulc
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej specjalizujący się w tematyce podatkowej
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraFiskus dowie się, co kupujemy i za ile »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj