Od lipca do listopada na 768 złożonych wniosków gros, czyli 471, dotyczyło spraw cywilnych, w drugiej kolejności były to sprawy karne - 177 przypadków, znacznie mniej dotyczyło spraw rodzinnych, pracy i gospodarczych. Miesięczne dane pokazują, że liczba wniosków waha się od ponad 150 do ponad 200.
67 wniosków uznanych za zasadne
Ze spraw, które wpłynęły, rozpatrzonych zostało 496, z czego 67 zostało uznanych za zasadne, co oznaczało zmianę sędziego. Najczęściej do zmiany sędziego, wskutek złożonego wniosku o test bezstronności, dochodziło w pionach cywilnych (48). Kolejnych 15 przypadków dotyczy pionów karnych oraz po 2 przypadki odnotowano w pionach: rodzinnym oraz pracy i ubezpieczeń społecznych. 429 wniosków zostało oddalonych lub odrzuconych, a w 87 przypadkach sprawę załatwiono w inny sposób, np. pozostawiając bez rozpoznania.
- stwierdza minister Małgorzata Paprocka z Kancelarii Prezydenta.
Resort sprawiedliwości porównuje te dane do liczby spraw rozpatrzonych przez tzw. neosędziów (1 mln 160 tys. w okresie od połowy lipca do końca listopada 2022 r.) i wtedy rzeczywiście wychodzi, że wnioski o test to zaledwie 0,07 proc. wszystkich spraw. Natomiast gdyby porównać liczbę złożonych wniosków z liczbą sędziów z nadania nowej KRS (a tych jest ok. 2,5 tys., czyli mniej więcej jedna trzecia wszystkich sędziów w Polsce) - i założyć, że wnioski dotyczą wyłącznie ich oraz że jeden wniosek dotyczy jednego sędziego, to wówczas wskaźnik rośnie do ok. 30 proc.
Jak interpretować dane? To zależy, czy pytamy stronę rządową, czy opozycję. Zdaniem resortu sprawiedliwości „test w obowiązującym kształcie zdaje egzamin”. - mówi DGP wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta.
Inaczej sprawę interpretuje Iustitia. Sędzia Bartłomiej Przymusiński, rzecznik prasowy stowarzyszenia sędziów Iustitia, zwraca uwagę na efekt mrożący obowiązującej ustawy kagańcowej. I choć wnioski o test bezstronności wnoszą strony postępowania, rozpatrują je sądy. - mówi. Jego zdaniem potrzebna jest interwencja ustawowa, polegająca na wprowadzaniu rozwiązania, które cofnie wszystkich sędziów powołanych po 2018 r. na poprzednio zajmowane stanowiska i ponownym rozpisaniu konkursów. Wyjątkiem od reguły mieliby być asesorzy.
Statystyki, które opisujemy, nie dziwią przedstawicieli opozycji, bo jej zdaniem test w obecnej formie to tylko pozorne narzędzie.- mówi Kamila Gasiuk-Pihowicz. Jej zdaniem obecny test bardziej służy do zabetonowania systemu niż do realnej weryfikacji. - przekonuje posłanka. - dodaje.
Z kolei w opinii senatora i członka KRS Krzysztofa Kwiatkowskiego nie ulega wątpliwości, że niebawem wniosków będzie „zdecydowanie więcej”. - przekonuje.
Jak informuje nas resort sprawiedliwości, kancelaria premiera nie wystąpiła do niego z pytaniami o dane dotyczące wniosków o test bezstronności, zanim podjęła negocjacje z Komisją Europejską w sprawie szykowanej ustawy o SN.