Unia Europejska zaleciła w środę państwom członkowskim, aby wymagały od podróżnych przybywających z Chin przedstawienia negatywnego wyniku testu na obecność koronawirusa, przeprowadzonego nie wcześniej niż 48 godzin przed wejściem na pokład samolotu.
Szef MZ zapytany o tę kwestię podczas konferencji w Warszawie odpowiedział, że resort odnotowuje dwie przyczyny, które na razie nie każą nam podejmować decyzji dotyczących specjalnych obostrzeń.
- zaznaczył. Jednocześnie przypomniał, że w tym samym czasie odnotowane jest około 40 tys. zakażeń grypą.
Tym samym, jak mówił, od strony COVID-19 nie widać sygnałów czy impulsów, które mówiłyby o zwiększonej liczbie zakażeń.
- wyjaśnił.
Niedzielski przekazał, że jedyna rzecz, która z tych rekomendacji wydaje się ewentualnie sensowna, to "wprowadzenie obowiązku, jeżeli chodzi o maseczki na pokładach samolotów". "Tutaj daliśmy sobie czas do końca przyszłego tygodnia, żeby [podjąć decyzję, bo na razie ta bieżąca sytuacja tego nie wymaga" - dodał.
Chiny odeszły w grudniu od stosowanej przez prawie trzy lata polityki "zero covid" i zniosły większość restrykcji. Obecnie wariant koronawirusa Omikron szerzy się w tym kraju na olbrzymią skalę praktycznie bez żadnej kontroli, a władze zrezygnowały z podawania codziennych bilansów zakażeń.
Unia Europejska zaleciła państwom członkowskim, aby wymagały od podróżnych przybywających z Chin przedstawienia negatywnego wyniku testu. Zalecenie wydano przez działający w ramach Rady Unii Europejskiej zintegrowany mechanizm reagowania kryzysowego (IPCR), który jest organem złożonym z urzędników 27 rządów państw członkowskich i jest zgodne z wcześniejszą rekomendacją Komisji Europejskiej.
Rada zaleca także, aby państwa UE wymagały od pasażerów lotów do i z Chin noszenia maseczek na twarzach oraz aby rządy krajów UE wprowadziły losowe testy pasażerów przybywających z Chin oraz badanie ścieków na lotniskach obsługujących loty międzynarodowe i samoloty przylatujące z Chin.
Rada zapewniła także, iż wraz z Europejskim Centrum ds. Kontroli Chorób (ECDC), Departamentem Spraw Zagranicznych KE i Światową Organizacją Zdrowia (WHO) będą nadal monitorować sytuację epidemiologiczną w UE i rozwój sytuacji w Chinach.
Autorki: Aleksandra Kiełczykowska, Katarzyna Lechowicz-Dyl