Michał Woś był pytany w Telewizji Republika o kontrowersje w łonie Zjednoczonej Prawicy wokół projektu nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, która - jak twierdzą wnioskodawcy projektu - ma być kluczowym krokiem do zakończenia negocjacji z Komisją Europejską i wypłaty Polsce środków z KPO.
Wiceszef MS podkreślił, że. - - dodał. - zaznaczył Woś.
"Pieniędzy z KPO nie będzie"
- - dodał wiceminister. Jak mówił, sam czytał ustawę i pytał o zdanie ekspertów. - - ocenił Woś.
Według wiceministra, gigantyczna część projektu to przeniesienie spraw dyscyplinarnych z SN do NSA i kwestionowanie statusu sędziego. - - powiedział.
- - oświadczył polityk Solidarnej Polski.
Woś ocenił także, że pieniędzy z KPO nie będzie. - - powiedział wiceszef MS.
Projekt nowelizacji
W ubiegłym tygodniu posłowie PiS złożyli w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, który według autorów ma wypełnić kluczowy kamień milowy w sprawie KPO. Zgodnie z projektem sprawy dyscyplinarne i immunitetowe sędziów będzie rozstrzygał NSA, a nie jak obecnie Izba Odpowiedzialność Zawodowej SN. Propozycja nowelizacji przewiduje też poszerzenie zakresu tzw. testu niezawisłości i bezstronności sędziego, który mogłaby inicjować nie tylko strona postępowania, ale także z urzędu sam sąd. Projekt uzupełnia także badania podczas testu o przesłankę ustanowienia sędziego "na podstawie ustawy". Projekt miał być procedowany w Sejmie jeszcze przed świętami, ale został zdjęty z porządku obrad izby. Zapowiedziano jego konsultacje i prace nad projektem dwóch zespołów legislacyjnych: prezydenckiego oraz rządowego.
W czwartek prezydent Andrzej Duda oświadczył, że nie współuczestniczył w przygotowaniu projektu noweli ustawy o SN, ani nie konsultowano go z nim. Zaapelował o spokojne i konstruktywne prace parlamentarne nad projektem. Zaznaczył jednocześnie, że nie zgodzi się na rozwiązania godzące w system konstytucyjny oraz nie pozwoli, aby do polskiego systemu prawnego został wprowadzony jakikolwiek akt prawny, który będzie podważał nominacje sędziowskie albo pozwalał komukolwiek je weryfikować.
Grzegorz Bruszewski