- pisze Bergmann, ekspert waszyngtońskiego Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych.
Wsparcie USA dla Ukrainy dotąd brano za pewnik, ale...
Ekspert jest zdania, że wojna na Ukrainie bez wątpienia pozostanie w centrum zainteresowania Stanów Zjednoczonych w nadchodzących miesiącach. Jednak ryzyko konfliktu w Azji, gdzie Chiny mogą zaatakować Tajwan, może gwałtownie zmienić priorytety USA; - zaznacza.
Bergmann zauważa, że z tego powodu "Stany Zjednoczone powinny realizować strategię mającą na celu nakłonienie Europy do przejęcia kontroli nad własnym bezpieczeństwem, by nie była w tej dziedzinie zależna, ale stała się prawdziwym partnerem w dziedzinie bezpieczeństwa".
- pisze analityk. Uzupełnia, że politycy amerykańscy cieszą się z europejskiej zależności i wpływów, jakie daje ona USA.
Autor przypomina, że "kiedy francuski prezydent Emmanuel Macron próbował forsować europejską +autonomię strategiczną+, Waszyngton obawiał się ponownego spisku mającego na celu odłączenie Europy od NATO. W rezultacie Stany Zjednoczone wykorzystały swoje ogromne wpływy do zablokowania wysiłków, które mogłyby prowadzić do powstania bardziej niezależnej Europy".
- argumentuje amerykański politolog. - wyjaśnia.
Jak pisze Bergmann, inwazja Rosji na Ukrainę tymczasowo postawiła Europę na szczycie biurokratycznych walk o zasoby i widoczność wewnątrz amerykańskiego rządu. - ocenia ekspert.
Bergmann twierdzi że wojna z pozoru wydaje się być szokiem, który zmusi Europę do zaakceptowania amerykańskich próśb o zwiększenie wydatków na obronność. Kraje europejskie w większości osiągną dwuprocentowy cel NATO. Europa zobowiązała się też do wydania na obronę w najbliższych latach około 200 mld dolarów. Dodatkowe fundusze powinny poprawić stan europejskiej armii, wzmocnić NATO i zmniejszyć uzależnienie Europy od Stanów Zjednoczonych.
- podkreśla autor.
Dodaje, że "ważniejszym problemem jest to, że wzrost wydatków na obronność nie jest przeznaczony na wspólną obronę Europy, tylko poszczególnych krajów. Europa nie finansuje ochrony kontynentu jako całości. Robią to Stany Zjednoczone. Waszyngton zapewnia krytyczne zdolności (transport, możliwość tankowania w powietrzu, obronę przeciwlotniczą i przeciwrakietową) i wysokiej klasy sprzęt umożliwiające Europie walkę o Europę".
- zwraca uwagę Bergmann. Dodaje, że Europa musi nie tylko zwiększyć wydatki na obronę, ale także zracjonalizować i zintegrować swoje działania. - zaznacza.
Filar NATO
- ocenia autor.
Jak pisze, Unia Europejska mogłaby przyjąć rolę głównego podmiotu finansującego europejską obronę, co pozwoliłoby na zakupy, które wykraczają poza możliwości pojedynczych państw, np. systemów obrony powietrznej czy samolotów cystern. - podkreśla. Przypomina, że UE zaciągnęła wspólny dług, by walczyć z konsekwencjami ekonomicznymi pandemii COVID-19 i sugeruje, że w podobny sposób można by finansować wydatki zbrojeniowe.
- przekonuje Bergmann.
- uzupełnia.
- konkluduje Bergmann.