- pisze szef niemieckiego rządu w czasopiśmie prowadzonym przez wpływowy think tank Council on Foreign Relations (CFR).
Scholz deklaruje, że Niemcy zamierzają bronić porządku międzynarodowego opartego na zasadach i stać się . Ocenia przy tym, że w obliczu zmian główne pytanie, przed którym stoi Europa, brzmi:
Niemiecki kanclerz wspomina, że po zakończeniu zimnej wojny Zachód uznał, że Rosja nie stanowi już zagrożenia i zmniejszył liczebność swoich wojsk oraz obciął budżety obronne.
- pisze Scholz. Dodaje jednak, że Rosja poszła w diametralnie innym kierunku, a jej obecna agresja jest i rewizjonizmu.
Kanclerz pisze, że świat nie może pozwolić, by Putin dopiął swego, a jego musi zostać powstrzymany. Uważa przy tym, że Niemcy mają w tym kluczową rolę do odegrania, stając się poprzez inwestycje w siły zbrojne, europejski przemysł zbrojeniowy i wzmocnienie obecności na wschodniej flance NATO. Zapowiedział, że w tym celu jego rząd ogłosi za kilka miesięcy nową strategię bezpieczeństwa.
Rola NATO według kanclerza
Według Scholza działania NATO, choć nie mogą doprowadzić do bezpośredniego starcia z Rosją, to muszą wiarygodnie ją odstraszać.
pisze kanclerz. Zapewnia też, że Berlin wyciągnął wnioski także w obszarze energetyki.
- oznajmił Scholz.
Jedność w UE
Pisze też o potrzebie zachowania jedności w UE i znalezienia wspólnego rozwiązania dla problemów fiskalnych oraz imigracyjnych, a także postępów w dziedzinach obrony i przestrzeni kosmicznej.
- podkreśla.
Mówiąc o dziedzinie obrony, Scholz uważa, że choć NATO jest, to państwa UE powinny niezależnie działać w kierunku większej wzajemnej kompatybilności wewnątrz Unii.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński