Z takim wnioskiem wczoraj na posiedzeniu rządu wyszedł lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro, ale – jak słyszymy – nie uzyskał akceptacji całego gabinetu. – zdradza osoba znająca przebieg wczorajszego posiedzenia rządu. – – dodaje rozmówca DGP. Z kolei centrala PiS na Nowogrodzkiej jeszcze nie przesądza sprawy. –– mówi ważny polityk PiS.
Tymczasem zdaniem ziobrystów przebieg wczorajszego posiedzenia był zgoła odmienny niż to, co relacjonują rozmówcy z PiS. - wskazuje rozmówca z Solidarnej Polski. - przekonuje rozmówca z Solidarnej Polski.
Presja na PiS
Tak czy inaczej, na razie nie wygląda na to, by koalicja rządząca miała się rozpaść wskutek tego zwarcia. – – mówi polityk Solidarnej Polski. Dodaje, że teraz jako ugrupowanie koalicyjne będą wywierać presję na PiS w celu przyjęcia projektu ustawy zawieszającej unijny system handlu emisjami ETS. – – wskazuje współpracownik Zbigniewa Ziobry.
Nastawienie PiS wobec Brukseli w każdej chwili może ulec zmianie, a wszystko zależy od efektów negocjacji z Komisją Europejską, które od kilku tygodni prowadzi minister ds. europejskich Szymon Szynkowski vel Sęk. Ich głównym celem jest odblokowanie miliardów euro z KPO. Ale z naszych rozmów wynika, że na razie nie widać ich efektu, co pomału zaczyna irytować kierownictwo PiS. Na wczorajszej konferencji prasowej szef rządu nie był w stanie podać konkretów. – Liczę na to, że te ostatnie, techniczne problemy uda się rozstrzygnąć, ale nauczony doświadczeniem nie chcę niczego zapowiadać. Pewnie za kilka tygodni będziemy wiedzieć więcej, po kolejnej turze negocjacji prowadzonych przez ministra Szynkowskiego vel Sęka – stwierdził Mateusz Morawiecki. Jak słyszymy, minister ds. europejskich jutro wraca do Brukseli, by dalej negocjować. Kierownictwo PiS zdaje sobie sprawę, że czas ucieka, a brak środków z KPO jest coraz bardziej problematyczny. Na wczorajszym posiedzeniu rządu minister finansów przedstawiła prezentację, w której wśród zagrożeń dla przyszłorocznego budżetu państwa wymieniono m.in. brak środków unijnych.
Wpływ na klimat rozmów z KE może mieć wczorajsza decyzja Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN, która nakazała przywrócenie do orzekania sędziego Igora Tulei – choć on sam nie uznaje IOZ za niezależny sąd i nie zamierza wycofać wcześniej złożonego wniosku o wykluczenie dwójki sędziów z trzyosobowego składu orzekającego. PiS jednak liczy, że to może stanowić argument w dyskusji z Brukselą. – – ocenia osoba z rządu. Podobnie sprawę widzi opozycja. Zdaniem prezesa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza rozstrzygnięcie IOZ w sprawie sędziego Tulei może być ważnym argumentem w rozmowach z KE. – – wskazuje polityk i dodaje, że samo przywrócenie Tulei do orzekania to za mało. –– podkreśla Kosiniak-Kamysz. Zupełnie inaczej sprawę postrzegają ziobryści. – grzmi polityk Solidarnej Polski.