Dziennik Gazeta Prawana logo

Żony Rosjan alarmują. "Włosy stają dęba, co się tam wyprawia..."

28 listopada 2022, 13:48
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Rosyjscy żołnierze
<p>Rosyjscy żołnierze</p>/Shutterstock
"Rosyjscy rezerwiści wysłani na front na Ukrainę nie mają tam nawet chleba, dlatego są zmuszeni gotować kukurydzę, którą znaleźli na polach" - powiadomiły rodziny wojskowych w rozmowie z niezależnymi mediami. Ich relacje przytoczyło w poniedziałek Radio Swoboda.

 - przyznała żona jednego z rezerwistów, cytowana przez portal Sibir.Realii, projekt medialny Radia Swoboda.

 - dodały rodziny żołnierzy.

"Zostali porzuceni"

W opowieściach tych powtarzają się doniesienia, że mężczyźni są nierzadko wysyłani na front bez żadnego wcześniejszego przeszkolenia lub po zaledwie kilku dniach ćwiczeń. - przekazują rozmówcy niezależnych mediów.

 - powiedziały żony rezerwistów z Tomska na Syberii.

Jak za czasów blokady Leningradu...

 - przyznał jeden z żołnierzy walczących na Ukrainie.

Wojskowi narzekają również na fatalną jakość uzbrojenia.  - wspominał Fiodor, zmobilizowany w Kraju Zabajkalskim.

Chaos mobilizacyjny

Prezydent Rosji Władimir Putin wydał 21 września dekret o częściowej mobilizacji na wojnę z Ukrainą oraz zagroził "użyciem wszelkich środków", by bronić Rosji przed rzekomym zagrożeniem ze strony Zachodu. W ocenie niezależnego portalu Meduza branka może w najbliższych miesiącach objąć nawet 1,2 mln mężczyzn, głównie spoza dużych miast.

Tuż po decyzji Putina pojawiło się wiele doniesień o chaosie organizacyjnym podczas mobilizacji. Do armii powoływano m.in. osoby niepełnosprawne i bez doświadczenia w armii. Odnotowywano liczne przypadki pijaństwa wśród poborowych, alarmowano też o fatalnych warunkach zakwaterowania rezerwistów i niskiej jakości wydawanej im broni.

We wrześniu i październiku setki tysięcy mężczyzn opuściło Rosję lub próbowało to uczynić, obawiając się wysłania na front.

Zmobilizowany Rosjanin trafia na wojnę średnio po siedmiu dniach od otrzymania wezwania, a ginie - po 12; na polu walki spędza zaledwie około czterech dni - poinformował pod koniec października ukraiński projekt InformNapalm.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj