Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosja nie odpuszcza. "Spodziewamy się, że po wczorajszej fali rakietowej uderzy dronami"

16 listopada 2022, 10:35
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Wystrzelenie rosyjskiej rakiety
<p>Wystrzelenie rosyjskiej rakiety</p>/PAP Archiwalny
"Zamrożenie konfliktu na Ukrainie w tym momencie służyłoby Rosji, byłoby niebezpiecznym scenariuszem" - ocenił w środę ambasador Polski na Ukrainie Bartosz Cichocki. Według niego oznaczałoby to m.in. osłabienie strumienia wsparcia dla Ukrainy i być może powstrzymanie kolejnych fal sankcji na Rosję.

We wtorek po godz. 15 - jak przekazali przedstawiciele władz - na terenie leżącej niedaleko od granicy z Ukrainą wsi Przewodów (powiat hrubieszowski, woj. lubelskie) spadł pocisk; w wyniku eksplozji śmierć poniosło dwóch obywateli Polski. Siły rosyjskie przeprowadziły we wtorek po południu zakrojony na szeroką skalę atak rakietowy na Ukrainę, wymierzony głównie w obiekty energetyczne.

Zmasowany atak na Ukrainę

Ambasador Cichocki zwrócił uwagę w rozmowie na antenie Programu III Polskiego Radia, że we wtorek "odbył się bezprecedensowy, zmasowany atak na Ukrainę".

- powiedział. Dodał, że w wyniku tego ataku uszkodzony też został "punkt odpowiadający za zarządzanie przesyłem ropy z Rosji na Węgry".

- mówił Cichocki.

Widmo zamrożenia konfliktu

W ocenie ambasadora, "Rosja chce zmusić prezydenta Zełenskiego, by usiadł do stołu negocjacji lub przynajmniej powstrzymał kontrofensywę". - wskazał Cichocki.

Jak stwierdził, Rosjanie eskalują, chcąc pokazać, że dla nich "nie ma czerwonych linii, chcą budować atmosferę szantażu, gdzie różni gracze międzynarodowi zaczną namawiać, naciskać na władze w Kijowie do rozmów".

Jego zdaniem "zamrożenie konfliktu w tym momencie służyłoby zdecydowanie Rosji". - dodał. Według Cichockiego oznaczałoby to m.in. "powstrzymanie czy osłabienie potoku wsparcia dla Ukrainy i być może powstrzymanie kolejnych fal sankcji na Rosję". Dlatego, w ocenie ambasadora, "byłby to niebezpieczny scenariusz" - "takie wymuszone zamrożenie konfliktu pod groźbą, szczególnie pod naciskiem uderzeń rakietowych". Jak podkreślił, w taki sposób nie buduje się trwałego pokoju.

Cichocki zwrócił uwagę, że jest to też pogląd dominujący na Ukrainie m.in. wśród polityków, przedstawicieli władz. - powtórzył.

Skala zniszczeń infrastruktury energetycznej

Ambasador pytany o skalę zniszczeń infrastruktury energetycznej powiedział, że energetycy ukraińscy "do tej pory nie odnowili strat powstałych w wyniku październikowych uderzeń rosyjskich. - mówił. Wskazał m.in. na Kijów i Równe, gdzie nastąpił całkowity blackout.

Pytany co w tej chwili jest najbardziej potrzebne Ukrainie, wskazał, że potrzebne jest wszystko. . Dodał, że strona ukraińska rozmawia z państwami europejskimi o dostawach transformatorów, elementów do podstacji, które zastąpią zniszczone przez Rosjan elementy.

Ogromna operacja z kluczową rolą Polski

- podkreślił.

Autorka: Magdalena Jarco

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj