Dziennik Gazeta Prawana logo

Olaf Scholz odwiedzi Chiny. Ekspert: To zła wiadomość dla jedności Zachodu

2 listopada 2022, 08:17
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
"Zapowiedziana na 4 listopada wizyta kanclerza Niemiec Olafa Scholza w Chinach, to zła wiadomość dla jedności Zachodu wobec tego kraju, która powinna być silniejsza, biorąc pod uwagę, że Pekin najwyraźniej popiera agresywne działania Rosji" – ocenił w rozmowie z PAP ekspert z Uniwersytetu Harvarda Philippe Le Corre.

Jego zdaniem, jeśli wizyta dojdzie do skutku, będzie to oznaczało, że Niemcom pod rządami obecnej koalicji „bardziej zależy na ich gospodarczych i handlowych relacjach z Chinami, niż na jednolitym stanowisku Zachodu czy UE” wobec tego kraju. – ocenił Le Corre. W czasie zjazdu KPCh, zakończonego niedawno w Pekinie, przywódca Chin Xi Jinping przedłużył i dodatkowo skonsolidował swoją władzę.

Obawy, że Scholz przedłoży interesy niemieckiego przemysłu nad interesy UE 

– zaznaczył ekspert ds. stosunków chińsko-europejskich, który pracuje w Szkole Kennedy’ego na Uniwersytecie Harvarda oraz gościnnie w Carnegie Endowment for International Peace.

Chiny poparły roszczenia Rosji wobec NATO

 – podkreślił Le Corre, odnosząc się do dokumentu wydanego po spotkaniu Władimira Putina z Xi Jinpingiem w Pekinie, zaledwie kilka tygodni przed rosyjską inwazją na Ukrainę. We wspólnym oświadczeniu, ocenianym przez niektórych komentatorów jako "manifest na rzecz nowego ładu światowego", Chiny formalnie poparły roszczenia Rosji wobec NATO. Oba kraje zadeklarowały przyjaźń „bez granic” i „bez zakazanych obszarów współpracy”. Później Pekin nie potępił rosyjskiej inwazji na Ukrainę i sprzeciwiał się nakładanym na Moskwę sankcjom.

 – zaznaczył ekspert z Uniwersytetu Harvarda.

Ekspert: W ostatnich latach UE próbowała wypracować spójną politykę wobec Chin

Le Corre podkreślił, że w ostatnich pięciu latach UE próbowała wypracować spójną politykę wobec Chin, osiągając przy tym częściowe powodzenie. Zwrócił uwagę na wprowadzony w 2020 roku mechanizm weryfikacji bezpośrednich inwestycji zagranicznych, narzędzia zapobiegania naciskom i niedawne regulacje w sprawie towarów wytworzonych przy udziale pracy niewolniczej.

W 2019 roku UE określiła Chiny jako „partnera, gospodarczego konkurenta i systemowego rywala” i tak pozostało do dziś, przy czym "być może systemowa rywalizacja jest teraz na szczycie tej listy” – zaznaczył Le Corre. – dodał ekspert.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj