Umowa przewiduje możliwość zakupu samobieżnych kołowych wyrzutni rakietowych o zasięgu – zależnie od amunicji - ok. 80 lub 290 km. 18 pierwszych wyrzutni, na podwoziach Jelcz, ma zostać dostarczonych wraz z amunicją w przyszłym roku.
Umowa ramowa otwiera drogę do umów wykonawczych; MON przewiduje, że kontraktowi będą towarzyszyły zamówienia w polskim przemyśle, który ma dostarczyć system kierowania walką, pojazdy dowodzenia, wozy zabezpieczenia technicznego, wozy amunicyjne oraz wozy ewakuacji technicznej
- podkreśla redaktor naczelny miesięcznika "Wojsko i Technika" Andrzej Kiński.
Polska kupuje 288 wyrzutni rakietowych K239 Chunmoo
- przypomniał Kiński w rozmowie z PAP.
- dodał.
Wojna na Ukrainie i rola wyrzutni rakietowych HIMARS
- powiedział Kiński.
Stąd - dodał - "koncepcja zakupu gigantycznej ilości 500 wyrzutni HIMARS na potrzeby rozbudowujących się Sił Zbrojnych RP i wysłanie pod koniec maja zapytania ofertowego do administracji amerykańskiej".
200 wyrzutni HIMARS dla Polski. Procedura trwa
- powiedział Kiński, nawiązując do zawartych w sierpniu i wrześniu umów.
Jak przypomniał, mówiło się - i potwierdzał to minister obrony Mariusz Błaszczak - że system K239 Chunmoo jest w obszarze zainteresowań MON. Dodał, że efektem jest umowa ramowa "dotycząca możliwości zakupu tego systemu przy jego polonizacji z nadzieją, że pierwsze wyrzutnie trafią do nas w postaci polonizowanej jeszcze w przyszłym roku".
Naczelny "WiT" zwrócił uwagę na podobieństwa między amerykańskimi systemami samobieżnej artylerii rakietowej a południowokoreańskim Chunmoo.
Chunmoo to system identyczny z HIMARS
- zauważył Kiński.
- powiedział.
Według Kińskiego "doświadczenia z integracji polskich środków łączności i kierowania ogniem z koreańskim systemem K9 można przenieść także na Chunmoo, tym bardziej, że jego producentem jest firma Hanwha - ta sama, która wytwarza haubice K9 i która wcześniej była licencjodawcą podwozia dla Kraba".
autor: Jakub Borowski