W piśmie skierowanym w poniedziałek wieczorem do minister środowiska Steffi Lemke (Zieloni), ministra gospodarki Roberta Habecka (Zieloni) i ministra finansów Christiana Lindnera (FDP) kanclerz Scholz poinformował o "stworzeniu podstawy prawnej, aby wszystkie trzy działające elektrownie jądrowe (Isar II, Neckarwestheim 2 i Emsland) pracowały nadal po 31 grudnia 2022 roku” – najpóźniej do 15 kwietnia 2023.
– skomentował na Twitterze Lindner, podkreślając, że z wielkim zadowoleniem przyjął decyzję kanclerza o kontynuowaniu pracy elektrowni przez ograniczony czas. – stwierdził Lindner.
– napisał na Twitterze minister sprawiedliwości Marco Buschmann (FDP).
Policzek dla Zielonych
Politycy FDP, którzy licznie i pozytywnie skomentowali w poniedziałek decyzję kanclerza, opowiedzieli się za eksploatacją trzech elektrowni jądrowych przez najbliższe dwie zimy. Podobnego zdania byli też czołowi politycy Unii: przewodniczący CDU Friedrich Merz oraz szef CSU Markus Soeder.
Poniedziałkowa decyzja Scholza to "policzek dla Zielonych” i ministra Habecka – zauważa „Bild”. Podczas sobotnio-niedzielnej konferencji partii Zieloni podjęli decyzję o wyłączeniu z eksploatacji elektrowni Emsland (Dolna Saksonia) po 31 grudnia 2022 roku, a dwie pozostałe miały zostać zamknięte najpóźniej do połowy kwietnia 2023.
Zieloni na zjeździe ustalili ponadto, że "nie zgodzą się na żadne regulacje prawne w Bundestagu, które zapewniłyby nowe elementy paliwowe lub nowy wzbogacony uran” do elektrowni. Podkreślili też, że podjęte decyzje powinny być wiążące dla ministra Habecka. "Zaledwie dzień po zakończeniu konferencji Zielonych, kanclerz uznał ich postanowienia za nieważne, decydując, że do 2023 roku będą pracować trzy elektrownie” – podkreśla „Bild”.
– skomentowała na Twitterze minister środowiska.
– skomentował na Twitterze Marcus Soeder (CSU).
– podsumował Soeder.