- stwierdził analityk portalu e-petrol.pl Jakub Bogucki w komentarzu dla PAP, odnosząc się do gwałtownych wzrostów cen paliw na stacjach na początku tego tygodnia. W minioną środę OPEC+ zdecydował o cięciu produkcji o 2 miliony baryłek dziennie, czyli 2 proc. światowego popytu. Realne cięcia mają wynieść około 1,0-1,1 mln baryłek dziennie.
Bogucki przyznał, że już wcześniej ceny gotowych produktów ropopochodnych notowały wzrosty. Jego zdaniem to odbijało się na hurtowych cenach paliw. - wskazał Bogucki.
Zwrócił uwagę, że dalsze prognozy hurtowych cen paliw pokazują wzrosty, ale już "zdecydowanie" mniejsze niż w ubiegłym tygodniu. - stwierdził analityk. Jak dodał, w prognozach widać zmiany w górę, ale o kilkanaście złotych na metrze sześc. w hurcie,
Diesel za 8,20?
Jego zdaniem, jeżeli sytuacja się unormuje i nie będzie takich gwałtownych skoków, to poziom cen dla diesla w wysokości 8,15-8,20 jest granicą. - stwierdził Jakub Bogucki.
Dodał, że kolejne dni pokażą, co się tak naprawdę stanie z cenami paliw. Zależeć to będzie jego zdaniem m.in. od tego, jak rynek zareaguje na decyzje prezydenta USA Joe Bidena o uwolnieniu większych rezerw. - stwierdził analityk portalu e-petrol.pl
Według niego ceny powyżej 8 zł/l dla diesla w tym tygodniu się utrzymają. - podkreślił.
Nie pomaga słaby złoty
Również analityk Refleksu Rafał Zywert uważa, że to decyzja OPEC spowodowała dynamiczne wzrosty na rynku hurtowym. - ocenił Zywert. Zaznaczył, że W związku z tym - jak dodał - średnia cena krajowa może ukształtować się powyżej 8 zł i na razie te ceny nie będą rosły. - dodał.
Zauważył, że zróżnicowanie cen na stacjach może być chwilowo znaczne. - wskazał Zywert. Jego zdaniem będą ją kształtować trzy czynniki: wojna w Ukrainie, podaż ropy naftowej i decyzje OPEC oraz siła naszej waluty.
autor: Anna Bytniewska