Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielka afera paszowa. Dwie osoby trafiły do aresztu

3 października 2022, 15:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Akta śledztwa i kajdanki
<p>Akta śledztwa i kajdanki</p>/Shutterstock
Centralne Biuro Śledcze Policji zatrzymało czworo przedstawicieli producenta komponentów do pasz. Firma miała sprowadzać z zagranicy i wprowadzać do obrotu kwasy tłuszczowe, które nie powinny być stosowane przy produkcji pasz. Dwie osoby zostały aresztowane - potwierdziła Prokuratura Krajowa.

Informacje w tej sprawie podawały w poniedziałek Wirtualna Polska i Onet. Według informacji tych mediów firma z siedzibą w Poznaniu sprzedawała producentom pasz jako tłuszcze spożywcze tłuszcze techniczne służące m.in. do produkcji paliwa.

Rzecznik PK prok. Łukasz Łapczyński przekazał PAP, że postępowanie w sprawie oszustw na rynku pasz prowadzi Zachodniopomorski Wydział Zamiejscowy Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji PK. Funkcjonariusze CBŚP w tym śledztwie zatrzymali czworo przedstawicieli producenta komponentów do pasz.  - wyjaśnił rzecznik PK.

Jak zaznaczył, zatrzymani usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustwa co do mienia znacznej wartości, poświadczania nieprawdy w dokumentacji oraz przestępstw karnoskarbowych. Na wniosek prokuratora dwie osoby zostały tymczasowo aresztowane przez sąd.  - poinformował prok. Łapczyński. Według PK na obecnym etapie śledztwa nie jest możliwe przekazanie szerszych informacji o sprawie.

O co chodzi w aferze drobiarskiej?

Onet informował, że pasze zawierające komponenty do produkcji paliwa nieświadomie stosowały znane firmy z branży mięsnej. Z ustaleń serwisu wynika, że za oszustwem stoją dostawcy komponentów, czyli małżonkowie Maciej i Monika J. z Poznania. To oni trafili do aresztu. Usłyszeli zarzuty oszustw na ponad 170 mln zł, do których mieli się przyznać. Dwie inne osoby, prokurent i laborantka z firmy, twierdzą, że nie wiedzieli o działaniach swoich szefów.

WP podała, że CBŚP podczas akcji zapukało do 66 zakładów należących do kilku największych koncernów produkujących m.in. pasze dla zwierząt. "Policjanci w każdym z miejsc zabezpieczali próbki pasz, ale także dokumentację związaną z produktami, które spożywczy giganci kupowali od szerzej nieznanej spółki z Poznania" - czytamy. Portal podał, że w tej spółce 90 proc. udziałów ma niemiecki koncern o tej samej nazwie. Małżeństwo techniczne kwasy tłuszczowe miało ściągać m.in. z Rosji, Ukrainy, Malezji i Rumunii. WP zaznaczyła, że proceder mógł trwać nawet od 2017 r., ale zarzuty na razie obejmują okres od stycznia 2020 r.

Autorzy: Agnieszka Ziemska, Rafał Pogrzebny

agzi/ rpo/ mark/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj