Prezes Państwowej Agencji Atomistyki Łukasz Młynarkiewicz stwierdził, że sytuacja związana z agresją na Ukrainę i znajdujące się na jej terenie obiekty jądrowe jest sytuacją bez precedensu. - Żaden obiekt jądrowy nie powinien być celem działań militarnych. Elektrownie jądrowe, choć maja dużą wytrzymałość nie są projektowane z myślą o wojnie, o celowym ostrzale artyleryjskim - powiedział Łukasz Młynarkiewicz.

Reklama

Zapewnił, że "działania militarne oraz ataki na Zaporoską Elektrownię Jądrową nie stwarzają bezpośredniego zagrożenia dla mieszkańców Polski".

"Nie grozi nam scenariusz Czarnobyla ani Fukushimy"

- Chcę tu wyraźnie podkreślić: zdrowie i życie mieszkańców Polski nie jest zagrożone. Zaporoże nam nie zagraża i to się nie zmieni nawet, gdy reaktory zostaną włączone, bo dzisiaj wszystkie reaktory pozostają wyłączone. Nie grozi nam scenariusz Czarnobyla ani Fukushimy - zaznaczył Młynarkiewicz.

Reklama

Podkreślił, że nie należy spożywać preparatów ze stabilnym jodem lub tzw. płynu lugola bez wyraźnych zaleceń. - Takie działanie jest bezsensowne i może być również szkodliwe - powiedział.

Prezes Młynarkiewicz poinformował również, że Państwowa Agencja Atomistyki dysponuje nowoczesnymi narzędziami analitycznym.

- Od początku trwania wojny wykonaliśmy dziesiątki symulacji zdarzeń radiacyjnych na terytorium Ukrainy. Dziś wiemy znacznie więcej. Założyliśmy różne scenariusze, również te najdalej idące. Takie, które zakładają uszkodzenie obwodu bezpieczeństwa oraz uwolnienie skażeń bezpośrednio do atmosfery i to w dużych ilościach, także w wyniku działań celowych. Wyniki naszych symulacji skonfrontowaliśmy z innymi dozorami jądrowymi - partnerami zagranicznymi. Odpowiedź była jednoznaczna - zagrożenie na terytorium Polski nie występuje - zaznaczy Łukasz Młynarkiewicz.

Anna Bytniewska