podał Główny Urząd Statystyczny.
"" – stwierdzono w komentarzu banku ING BSK do danych GUS.
Ekonomiści ING BSK wskazali, że spadek produkcji w ujęciu miesięcznym oraz spowolnienie tempa wzrostu w ujęciu rocznym odnotowały wszystkie cztery główne grupy przemysłowe – górnictwo, przetwórstwo przemysłowe, produkcja energii oraz dostawy wody/gospodarka komunalna. Stwierdzili, że słabną wcześniejsze lokomotywy wzrostu gospodarczego, np. niektóre działy przemysłu ciężkiego, dużo gorzej wygląda produkcja dóbr konsumpcyjnych trwałych. Utrzymały się stosunkowo silne wzrosty w produkcji dóbr pierwszej potrzeby – żywność, napoje, odzież, tekstylia, także papier czy farmaceutyki.
" - oceniono w komentarzu.
Zdaniem ekonomistów ING BSK, osłabienie popytu zewnętrznego i krajowego sugeruje indeks PMI wyraźnie poniżej 50 pkt. przy wyraźnym spadku nowych zamówień eksportowych. W połowie roku nasiliły się perturbacje związane z dostawami gazu do Niemiec przez Nord Steam 1 i dostępnością gazu dla niemieckiego przemysłu, co może mieć negatywne konsekwencje dla przemysłu, który mocno ciągnął wzrost PKB w ostatnich kwartałach.
Przed gospodarką stoi szok energetyczny
GUS podał także w piątek, że ceny produkcji przemysłowej w lipcu 2022 r. wzrosły rdr o 24,9 proc., w ujęciu miesięcznym wzrosły o 0,9 proc. Jak wskazano w komentarzu ING, z wyjątkiem wzrosty cen w ujęciu r/r w czterech głównych kategoriach przemysłowych były słabsze niż w czerwcu. Odzwierciedla to w dużej mierze korektę na rynku cen surowców.
– wskazali ekonomiści.
Ich zdaniem jednak przed gospodarką stoi kolejny szok, energetyczny.
– stwierdzono w komentarzu.
Marek Siudaj