"To w Oławie nastąpiło pierwsze masowe śnięcie ryb 28 lipca. Do 31 lipca wędkarze samodzielnie musieli odłowić osiem ton śniętych ryb i poddać je utylizacji. Służby w regionie nie były zainteresowane wsparciem wywozu, uzyskaliśmy pomoc jedynie ze strony Polskiego Związku Wędkarskiego" - mówi w rozmowie z DGP Marek Drabiński, członek Stowarzyszenia Wszystko dla Oławy.
dodaje Drabiński.
- mówi członek Stowarzyszenia Wszystko dla Oławy.
- dodał.
Sprawą masowego śnięcia ryb w Odrze, po zawiadomieniu WIOŚ we Wrocławiu, zajmie się Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu. Postępowanie sprawdzające w tej sprawie, z zawiadomienia władz Oławy, prowadzi też miejscowa prokuratura.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zobacz
|