Ploetner "odwiedził Kijów wraz z kanclerzem w zeszłym tygodniu i stał u jego boku, gdy ten odwiedzał Irpień, gdzie rosyjscy żołnierze zabili wielu cywilów" - pisze "Berliner Zeitung". "Nie wydaje się jednak, by to doświadczenie wywarło trwałe wrażenie na najważniejszym doradcy kanclerza ds. polityki zagranicznej. Przynajmniej nie w zakresie dostaw broni dla Ukrainy, na którą Rosja dokonała inwazji. Ploetner najwyraźniej uważa, że równie ważne jest zajęcie się przyszłymi stosunkami z Rosją" - twierdzi dziennik.
Krytyka doradcy Scholza
W poniedziałek wieczorem podczas spotkania Niemieckiej Rady Stosunków Zagranicznych (DGAP) Ploetner powiedział: .
Na początku tygodnia ekspert ds. polityki zagranicznej Noah Barkin z nowojorskiego think tanku Rhodium Group opisał na Twitterze wypowiedź Ploetnera, który w odniesieniu do unijnych ambicji Ukrainy powiedział: .
Wkrótce po tym pojawiła się ostra krytyka. Przewodnicząca parlamentarnej komisji obrony Marie-Agnes Strack-Zimmermann ze współrządzącej FDP napisała na Twitterze, że te wypowiedzi "ujawniają sposób myślenia, który w ostatnich dziesięcioleciach doprowadził nas do tej strasznej sytuacji". Polityk stwierdziła: .
Dziennik "Bild" przypomina, że Ploetner jest uważany za architekta nieudanej polityki Niemiec wobec Rosji. Od 2014 do 2017 roku kierował biurem ministerialnym ówczesnego ministra spraw zagranicznych Franka-Waltera Steinmeiera. Od 2019 roku Ploetner pełnił funkcję dyrektora politycznego w MSZ. Zdaniem gazety "to, że Niemcy nie przewidziały wojny Putina i uzależniły się od gazu, to także zasługa Ploetnera!". "Bild" zadaje też pytanie: "Dlaczego Scholz słucha tego człowieka?"
Cytowany przez "Bilda" ekspert CDU ds. zagranicznych Norbert Roettgen nazwał wypowiedzi Ploetnera "niepokojącymi". - powiedział Roettgen.
Ploetner od lat "jest także źródłem frustracji na Ukrainie. Nawet były prezydent Ukrainy Petro Poroszenko postrzegał Ploetnera jako osobę odnoszącą się ze zrozumieniem do Putina, która popchnęła Steinmeiera na kurs przyjazny Kremlowi" - pisze "Bild". W 2015 roku Poroszenko powiedział gazecie: . Chodziło o Ploetnera.
"A nawet po wybuchu wojny ukraińscy urzędnicy nie mogli uwierzyć w to czego doświadczyli z Ploetnerem" - pisze "Bild". Ukraiński dyplomata powiedział: .
Z Berlina Berenika Lemańczyk