W piątek, sobotę i niedzielę w Warszawie odbywał się XII kongres "Polska Wielki Projekt". W trakcie trzydniowego kongresu odbyły się panele dyskusyjne, wręczono również nagrodę im. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, którą otrzymał europoseł PiS, filozof prof. Ryszard Legutko. Nagrodę wręczył w niedzielę wicepremier, prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Reklama

W późniejszej rozmowie z TVP Info szef PiS podkreślił, że Kongres Polska Wielki Projekt "jest to dziś najważniejsze tego typu przedsięwzięcie w Polsce". - Przedsięwzięcie, gdzie ludzie naprawdę z czołówki polskiej, ale bardzo często też z czołówki międzynarodowej, a nawet światowej, dyskutują o najważniejszych problemach odnoszących się do sytuacji na świecie, sytuacji naszej cywilizacji, wszystkich tych kryzysów, które przeżywamy - powiedział Kaczyński. Podkreślił, że tegorocznymi tematami kongresu były m.in. sprawa Ukrainy, a także inflacja i groźba głodu.

Według szefa PiS na kongresie można "spokojnie, bez krzyku, ale na poziomie bardzo wysokim za to, zamiast tego krzyku, który ciągle słyszymy w Sejmie ze strony opozycji totalnej, rozmawiać o tych kwestiach, które są ważne". Kaczyński wskazywał, że "taka wymiana myśli jest potrzebna, konieczna" a jej zanik, niechęć do rozmowy, takiej poważnej rozmowy, (...) to jest jedna z takich ciężkich wad naszej współczesnej rzeczywistości, nie tylko w Polsce, ale i na świecie, w Europie, w Stanach Zjednoczonych. - Tutaj to przynajmniej w jakiejś mierze przełamujemy - ocenił wicepremier, zaznaczając, że na kongresie "spotykają się ludzie o bardzo różnych poglądach".

Pytany o prof. Ryszarda Legutkę, który otrzymał nagrodę im. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, prezes PiS podkreślił, że jest to "bardzo wybitny intelektualista, dziś można spokojnie powiedzieć w skali międzynarodowej, światowej, oddziałujący na odradzanie się myśli liberalnej nie tylko w Polsce, nie tylko w Europie, ale także w Stanach Zjednoczonych".

Reklama

(To) ktoś, kto przez całe swoje świadome i dorosłe życie wybierał właściwie, oczywiście nie zawsze tak jak inni, wśród nich i ja, wybierali, ale to nie znaczy, że to były wybory złe. Zresztą zdarzało się, że je korygował - kontynuował Kaczyński.

Podkreślił także, że Legutko to człowiek ogromnej erudycji, jednocześnie takiego bardzo głębokiego, uzasadnionego (...) przekonania o tym, że polska cywilizacja i europejska i światowa przeżywa kryzys i odpowiedzią na ten kryzys może być tylko zdrowy, nowoczesny, ale mający bardzo głębokie, starożytne wręcz korzenie, konserwatyzm odwołujący się do tej wizji człowieka, której początki znajdujemy w filozofii greckiej (...) Ten koncept człowieka był kontynuowany, ale w ciągu ostatnich dziesięcioleci, a nawet dłuższego okresu, jest ciągle spychany, redukowany, a dziś już właściwie niszczony - podkreślił Kaczyński.

Niedziela była ostatnim dniem kongresu, podczas którego odbyły się panele pt. "Odwieczna Europa", "Rzeczpospolita Wielu Wolnych Narodów" oraz "Sowa Minerwy wyleciała o świcie". W trakcie kongresu debatowano m.in. na temat Trójmorza, Rosji, nowoczesnych technologii, kwestii unijnych czy regionu Europy Środkowej.

Autorka: Sylwia Dąbkowska-Pożyczka