W wywiadzie dla DGP pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej tłumaczy, że polskie koncerny paliwowe nie będą beneficjentami spolityzowanych dostaw rosyjskich, dlatego nie powinny być obciążone podatkiem od nadspodziewanych zysków. Debata na ten temat rozgorzała po tym, jak premier Morawiecki zaproponował, żeby Norwegia podzieliła się ekstrazyskami ze sprzedaży ropy i gazu wypracowanymi w związku z wojną w Ukrainie.
przekonuje Piotr Naimski. Wyjaśnia, że w krótkiej perspektywie możemy mieć do czynienia z zakłóceniem równości konkurencji w UE ze względu na to, że rosyjska ropa jest o kilkadziesiąt procent tańsza od tej z innych kierunków. - uważa.
Naimski: Uda się uniknąć racjonowania gazu
W jego ocenie wszystko wskazuje na to, że - dzięki ukończonym w ostatnich latach i miesiącach inwestycjom oraz pełnym magazynom - uda się uniknąć racjonowania gazu w nadchodzącym sezonie grzewczym. Na dobrej drodze jest też finalizacja gazociągu Baltic Pipe. Jego moce przesyłowe - według naszego rozmówcy - powinny być wykorzystywane w pełni, aby ograniczyć zależność Polski od niestabilnego rynku europejskiego.
Naimski nie widzi natomiast szans na przyspieszenie budowy pły- wającego terminala do odbioru gazu skroplonego w Zatoce Gdańskiej. Jak szacuje, pierwotnie planowany termin ukończenia inwestycji, rok 2027, może zostać w optymalnym scenariuszu skrócony o dwa lata. Polityk rysuje też perspektywę dla polskiego atomu: tłumaczy, dodając, że
CZYTAJ WIĘCEJ W PONIEDZIAŁKOWYM WYDANIU DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ>>>