W opublikowanym w piątek na łamach „Der Spiegel” wywiadzie Robert Habeck minister gospodarki i ochrony klimatu, a także wicekanclerz w rządzie Olafa Scholza, wypowiedział się obszernie na temat m.in. kryzysu energetycznego, zależności Niemiec od rosyjskiego gazu oraz konfliktu na Ukrainie.
Jak podkreśla "Der Spiegel”, wielu dostawców energii elektrycznej upada, a ich klienci muszą płacić horrendalnie wysokie taryfy dostawcom. zauważa Habeck.
Na obecne ceny energii na rynkach duży wpływ mają działania Rosji, w tym eskalowanie przez nią konfliktu na Ukrainie. Tymczasem kanclerz federalny Olaf Scholz wspominał o gazociągu Nord Stream 2 jako przypomina 'Der Spiegel”. wyjaśnia Habeck, który jako minister gospodarki odpowiada również za Nord Stream 2.
zaznacza minister.
dodaje Habeck, podkreślając znaczenie wysiłków minister spraw zagranicznych Annaleny Baerbock o wznowienie rozmów w formatach dyplomatycznych.
Niemiecki pomysł na ukraińską gospodarkę
Habeck uważa, że sposobem na deeskalację byłaby współpraca gospodarcza ze stronami konfliktu. przypomina minister. Habeck dodaje, że Ukraina ma możliwości, by stworzyć atrakcyjne dla inwestorów środowisko biznesowe - podobnie jak Rosja, która także miałaby potencjał np. do wytwarzania wodoru czy energii wiatrowej. zauważa minister.
Przypomina, że . Przyznaje, że towarzyszą temu obawy, że geopolityczne zainteresowanie Ukrainą osłabnie, mimo że
OZE jako zmniejszenie zależności od Rosji
Ukończony gazociąg Nord Stream 2 wciąż nie rozpoczął działalności, bowiem Federalna Agencja Sieci zawiesiła proces certyfikacji. wyjaśnia minister i podkreśla, że „jeśli nie będzie zgodności z przepisami, to nie będzie przysługiwać odszkodowanie”.
Jako receptę na zmniejszenie zależności energetycznej od Rosji, Habeck widzi zapewnienie większej różnorodności dostaw. - podkreśla.
Przyznał, że obecnie a możliwości jakimi dysponuje rząd – są .
Aktualnie z Rosji pochodzi 55 proc. gazu, zużywanego przez Niemcy - przypomina "Der Spiegel”.mszu/