We wtorek premier Mateusz Morawiecki wziął udział w spotkaniu w sprawie raportu o polskich stratach wojennych, który został przygotowany przez Zespół Parlamentarny ds. Reparacji. Rozmowy dotyczyły także Instytutu Strat Wojennych im. Jana Karskiego. W rozmowie z PAP Mularczyk przyznał, że raport spotkał się z pozytywną opinią premiera, a szef rządu podziękował ekspertom za prace nad nim, bo - jak podkreśla poseł - "od 1947 roku nie udało się państwu polskiemu nic takiego stworzyć, co byłoby raportem".
- dodał Mularczyk.
Raport zespołu zawiera informacje m.in. dotyczące strat gospodarczych, osobowych, dóbr kultury, dzieł sztuki i spraw społecznych.
- mówi polityk PiS. podkreślił Mularczyk.
Poseł PiS wskazał ponadto, że raport zespołu ma duży ciężar informacyjny zarówno dla relacji polsko-niemieckich, ale także dla Europy. zaznaczył.
Instytut Strat Wojennych
W ocenie Mularczyka, "pewną kontynuacją pracy związanych z raportem będzie Instytut Strat Wojennych im. Jana Karskiego, który został powołany w grudniu, a który rozpocznie działalność od stycznia".
powiedział.
Wskazał ponadto, że Instytut będzie promował tę tematykę w świecie naukowym poprzez system programów stypendialnych. - dodał i podkreślił, że brak tego tematu w przestrzeni publicznej sprawia, że jest on nieznany np. Niemcom, którzy - jak zaznacza Mularczyk - "uważają, że się rozliczyli z Polską i nie mają już żadnych zobowiązań".
Mularczyk pytany, czy będzie zaangażowany w prace Instytutu, odpowiedział, że chciałby być w nie zaangażowany. - zastrzegł.
- powiedział poseł PiS.