Dziennik Gazeta Prawana logo

Samorządowcy porządzą pół roku dłużej

30 sierpnia 2021, 06:18
[aktualizacja 30 sierpnia 2021, 06:18]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Stołeczny ratusz
<p>Stołeczny ratusz</p>/Shutterstock
Wybory lokalne wiosną 2024 r. zamiast jesienią 2023 r. – jak się dowiedział "Dziennik Gazeta Prawna", PiS rozważa przygotowanie stosownej ustawy. Przyczyny są dwojakie – kalkulacja polityczna oraz uniknięcie podwójnej elekcji jednocześnie.

Pomysły na przesunięcie terminu wyborów samorządowych pojawiały się w PiS już wcześniej – choćby w 2017 r. Teraz, jak słyszymy od kilku ważnych rozmówców z partii rządzącej, determinacja do wprowadzenia zmiany jest większa. Dlaczego?

W 2023 r. czeka nas wyborcza kumulacja – jesienne wybory parlamentarne oraz samorządowe. To efekt wydłużenia kadencji lokalnych włodarzy z czterech do pięciu lat, którą PiS zaordynował przy okazji ograniczenia do dwóch liczby kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.

– wyjaśnia polityk PiS. Przyznaje, że tak będzie, o ile nie dojdzie do wcześniejszych wyborów do parlamentu. Bo wówczas problem rozwiąże się sam.

Zmieniony terminarz może sprowokować rozpoznawalnych samorządowców do startu w wyborach parlamentarnych, w tym sensie PiS ryzykuje. Jednocześnie odłożenie lokalnych elekcji o pół roku może się politycznie opłacać. Jak mówi nam jeden z polityków tej partii, opozycja, za którą stoi wielu znanych prezydentów miast, mogłaby uzyskać w głosowaniach samorządowych dobre wyniki.

– dodaje.

Zmiana terminu a Krajowe Biuro Wyborcze

Wielu samorządowców poparłoby zmianę terminu. Przejęcie władzy wiosną ułatwiłoby bowiem przyszykowanie miejskich budżetów na następny rok.

Na plany PiS przychylnie patrzy też Krajowe Biuro Wyborcze (KBW). Choć obie elekcje w 2023 r. mogłyby się odbyć z ponad miesięczną przerwą, to przygotowania do nich toczyłyby się w dużym stopniu jednocześnie. Powołanie komisji, zwołanie pierwszych posiedzeń, rejestracja komitetów i kandydatów – to powodowałoby duże komplikacje organizacyjne dla gmin, KBW oraz uczestniczących w wyborach polityków. – Nie wspominając o samych wyborcach, którzy byliby narażeni na szum informacyjny wynikający z prowadzonychrównolegle kampanii wyborczych - dodaje Magdalena Pietrzak, szefowa KBW.

CZYTAJ WIĘCEJ W PONIEDZIAŁKOWYM WYDANIU DGP >>>>>>>>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj