Dziennik Gazeta Prawana logo

Posłowie nie pamiętają pod czym się podpisali? "Sytuacja głęboko patologiczna"

18 sierpnia 2021, 07:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Barbara Nowacka
<p>Barbara Nowacka</p>/Shutterstock
Dziesiątki interpelacji podpisanych przez setki parlamentarzystów w obronie jednego małżeństwa, które chce uchodzić za twórców edukacji domowej w Polsce. Tyle że sami posłowie nie pamiętają, w jakiej sprawie pisali

W lipcu weszła w życie nowelizacja prawa oświatowego, która rozszerzyła możliwość funkcjonowania szkół w ramach edukacji domowej. Z jednej strony słyszymy, że ojcem sukcesu jest poseł Bartłomiej Wróblewski (PiS), z drugiej – że Paweł Zakrzewski, który przed laty z żoną prowadził w Warszawie szkoły Salomon. Placówki te w wyniku kontroli przeprowadzonej w 2014 r. przez ratusz miały zwrócić miastu wypłacone dotacje – prawie 1,5 mln zł. Sąd uznał wprawdzie, że możliwość dochodzenia należności uległa przedawnieniu, sprawa położyła się jednak cieniem na edukacji domowej. Zakrzewscy wciąż nie rozwiązali też niejasności z fiskusem: chodzi o rozliczenia podatku dochodowego i VAT. Ich zdaniem padli ofiarą ataków konkurencji, do których zaangażowano aparat państwowy.

Od dwóch lat Paweł Zakrzewski organizuje kontrofensywę – w Sejmie. Posłowie napisali w tym czasie kilkadziesiąt interpelacji w jego obronie: do resortów edukacji, finansów i kultury. Pytali, czy resorty wiedzą o dyskryminacji Zakrzewskich i jak zamierzają zareagować. „Uruchomiono przeciw Pawłowi i Marzenie Zakrzewskim działania dyskryminacyjne i represje. (…) zostali zmuszeni do opuszczenia kraju. Pod ich nieobecność zaczęto w iście ekspresowym tempie likwidować placówki oświatowe, fundacje i stowarzyszenia. (…) Stali się celem bezpardonowych wielowymiarowych ataków ze strony funkcjonariuszy państwowych” – czytamy w jednym z pism. W sumie podpisało się pod nimi 274 posłów.

– zarzeka się dziś (KO). – mówi Barbara Nowacka (KO). Lista parlamentarzystów, którzy odpowiadają podobnie, jest dużo dłuższa i ponadpartyjna. Jak słyszymy od jednego z polityków PiS, posłowie są oceniani według zasady: im więcej interpelacji, tym wyższe noty w partii i terenie. W teorii interpelacja jest bowiem jedną z form kontroli parlamentarnej. – słyszymy.

– komentuje Alina Czyżewska z Sieci Obywatelskiej Watchdog.

Paweł Zakrzewski obiecał przedstawić nam dokumenty świadczące o tym, że jego rozliczenia z fiskusem są bez zarzutu. Do zamknięcia tego wydania DGP tak się nie stało. Potwierdził jednak, że zamierza wrócić na edukacyjny rynek. © A10

CZYTAJ WIIĘCEJ W E-DGP>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj